Od lat pracuję ze sklepami i obserwuję jedno powtarzalne zjawisko: klient nie prowadzi w głowie wojny cenowej. On jej po prostu nie rozgrywa. Jego mózg nie liczy wszystkich cen, nie porównuje całych koszyków. Szuka skrótów, sygnałów bezpieczeństwa i poczucia kontroli. Jeśli sklep potrafi mu to dać, cena przestaje być jedynym argumentem. Czytaj więcej »



























