Branża spirytusowa ostrzega przed chaosem w prawie
Czwartek, 30 lipca 2026
Projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości wymaga pilnej poprawki – alarmuje Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZP PPS). Zdaniem branży proponowane zmiany doprowadzą do paraliżu legalnego handlu, nierównego traktowania sklepów oraz niepotrzebnego biurokratyzmu, nie przynosząc przy tym realnych efektów zdrowotnych.
Biznes i handel w cieniu prawnych wątpliwości
Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy apeluje do parlamentarzystów o ponowne przeanalizowanie projektu ustawy przygotowanego przez Podkomisję Nadzwyczajną. W ocenie organizacji propozycje zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości nie zostały podparte rzetelną Oceną Skutków Regulacji (OSR) i wprowadzają pojęcia, które doprowadzą do poważnych sporów interpretacyjnych.
Największy niepokój budzi propozycja nowej definicji „promocji”. W obecnym kształcie jest ona sformułowana tak szeroko, że za nielegalne mogłyby zostać uznane standardowe procedury handlowe między producentami a dystrybutorami, takie jak udzielanie rabatów hurtowych czy ustalanie warunków dostaw.
– Regulacje powinny skupiać się na agresywnych praktykach skierowanych bezpośrednio do konsumentów, takich jak promocje typu „12 + 12 gratis”, które zachęcają do nadmiernych zakupów. Nie można jednak paraliżować zwykłej współpracy handlowej między profesjonalnymi podmiotami na rynku – podkreślają przedstawiciele ZP PPS.
Dyskryminacja małych sklepów i uderzenie w rodzimych producentów
Członkowie Związku zwracają również uwagę na nieuzasadnione różnicowanie przedsiębiorców ze względu na wielkość prowadzonego biznesu. Zgodnie z projektem, tworzenie wydzielonych stoisk alkoholowych ma być dozwolone wyłącznie w placówkach o powierzchni przekraczającej 200 m². Rozwiązanie to drastycznie ograniczy możliwości konkurowania małym, lokalnym sklepom.
Zastrzeżenia budzi także kwestia reklamy w miejscach sprzedaży oraz nowych oznaczeń zdrowotnych. Surowe zakazy informowania o produktach sprawią, że przedsiębiorcy – w strachu przed sankcjami karnymi – przestaną przekazywać klientom nawet podstawowe dane o towarze. Z kolei wprowadzenie sztywnych, polskich wymogów graficznych zmusi producentów do przygotowywania osobnych etykiet wyłącznie na rodzimy rynek, ignorując fakt, że branża już teraz dobrowolnie umieszcza na opakowaniach ostrzeżenia o szkodliwości alkoholu.
Brak dowodów na skuteczność i ignorowanie szarej strefy
W ocenie ZP PPS projekt skupia się wyłącznie na zaostrzaniu kar i nakładaniu kolejnych zakazów na legalnie działające firmy, całkowicie pomijając kluczowe problemy rynku.
Projektodawcy nie przedstawili żadnych dowodów na to, że proponowane zakazy przyniosą zakreślone cele zdrowotne. Jednocześnie projekt całkowicie ignoruje realne wyzwania, z jakimi zmaga się polski sektor spirytusowy, do których należą rosnąca presja ze strony taniego importu oraz niebezpieczny rozwój szarej strefy. Z tych względów Związek apeluje o wycofanie najbardziej szkodliwych przepisów i podjęcie merytorycznego dialogu.
Źródło: M&CC
Fot: Adobe Stock
tagi:
Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy
,
rynek spożywczy
,
sprzedaż
,
handel
,
konsument
,
FMCG
,
hurt
,
detal
,
produkty spożywcze
,
nowości
,
przemysł spożywczy
,
sieci handlowe
,
sklepy spożywcze
,