Zakupy pozostają głównym powodem odwiedzania galerii handlowych przez Polaków. Oprócz odzieży klientów przyciągają także promocje, wyprzedaże oraz oferta sklepów spożywczych. Wyniki badania pokazują, że mimo rozwoju funkcji gastronomicznych, usługowych i rozrywkowych centra handlowe nadal pełnią przede wszystkim rolę miejsc codziennych zakupów.
Zakupy pozostają głównym celem wizyt
Choć centra handlowe coraz częściej rozwijają ofertę gastronomiczną, usługową i rozrywkową, konsumenci odwiedzają je przede wszystkim z myślą o zakupach. Z badania współautorstwa firmy technologicznej Proxi.cloud wynika, że najczęściej wskazywanym powodem wizyty są zakupy odzieżowe (45,6 proc.), jednak wysokie miejsca zajmują również promocje i wyprzedaże (36 proc.) oraz zakupy spożywcze (34,8 proc.). W internetowym badaniu udział wzięło ponad tysiąc osób w wieku 18–80 lat, a każdy respondent mógł wskazać maksymalnie pięć odpowiedzi.
– Ten wynik potwierdza, że galerie handlowe nadal są w dużej mierze postrzegane jako miejsca zakupów modowych i lifestyle’owych. To segment fashion od lat stanowi główny filar ruchu w takich placówkach. Wielu konsumentów wciąż preferuje możliwość fizycznego obejrzenia produktu, przymierzenia go oraz porównania ofert różnych marek w jednym miejscu – komentuje dr hab. Małgorzata Kieżel, prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.
Z kolei jak zaznacza dr Magdalena Kolańska-Stronka z Uniwersytetu SWPS, galerie handlowe są dziś przede wszystkim przestrzenią doświadczania produktów, a nie tylko ich nabywania. Ekspertka zwraca też uwagę na efekt koncentracji marek. Takie placówki skupiają w jednym miejscu wiele znanych brandów, co upraszcza proces decyzyjny i obniża tzw. koszt poznawczy. Konsument ma wszystko pod ręką. To nie dotyczy tylko liczby sklepów, ale też połączenia wyboru, wygody i kontroli nad decyzją.
– Najwyższa pozycja zakupów odzieżowych w galeriach handlowych nie jest zaskoczeniem. To właśnie segment fashion najpełniej wykorzystuje przewagę galerii nad e-commerce. Klient ma poczucie pełnego rynku w jednym budynku, co wzmacnia atrakcyjność wizyty. Ponadto odzież to kategoria silnie sezonowa i emocjonalna. Zakupy często mają charakter okazjonalny – zmiana garderoby, wydarzenia, promocje sezonowe. To sprzyja odwiedzaniu galerii zamiast zakupów online – zaznacza Mateusz Chołuj z Proxi.cloud.
Spożywka buduje codzienny ruch
Na kolejnych miejscach znalazły się wyprzedaże i promocje oraz zakupy spożywcze. Zdaniem ekspertów wyniki te pokazują, że galerie pełnią nie tylko funkcję miejsc okazjonalnych zakupów, ale są również częścią codziennej infrastruktury handlowej.
Jak stwierdza dr hab. Małgorzata Kieżel, prof. UE w Katowicach, galerie skutecznie wykorzystują strategię „value for money”, oferując klientom korzystną relację między ceną a otrzymywanymi przez nich korzyściami. W praktyce strategia ta jest często wspierana przez działania promocyjne dotyczące branż fashion i obuwia, elektroniki użytkowej, kosmetyków i perfumerii, wyposażenia wnętrz oraz gastronomii w formule czasowych ofert specjalnych. Ekspertka zaznacza również, że dla klientów ich atrakcyjność wynika nie tylko z samej ceny. Znaczenie ma też możliwość zakupów porównawczych w jednym miejscu.
– Obecność zakupów spożywczych tak wysoko w zestawieniu pokazuje, że galerie pełnią również funkcję codziennej infrastruktury, a nie tylko miejsca okazjonalnych wizyt. Sklepy spożywcze mogą działać jako tzw. kotwice ruchu, tj. przyciągają regularnych klientów, którzy przy okazji korzystają z innych usług. Część wizyt ma więc charakter planowy, np. cotygodniowe zakupy. Jednak bardzo często dochodzi do spontanicznych działań. Skoro już jesteśmy na miejscu, łatwiej podjąć dodatkowe decyzje zakupowe – mówi dr Magdalena Kolańska-Stronka.
Gastronomia i rozrywka wspierają handel
Pierwszą piątkę powodów odwiedzania galerii uzupełniają restauracje i strefy gastronomiczne (22 proc.) oraz kino (19,6 proc.). Wyniki sugerują, że funkcje rozrywkowe i gastronomiczne są ważnym elementem oferty, jednak najczęściej stanowią dodatek do wizyty związanej z zakupami.
Dr hab. Małgorzata Kieżel, prof. UE w Katowicach, podkreśla, że konsumenci wybierają gastronomię i kina w galeriach przede wszystkim z powodu wygody i koncentracji usług w jednym miejscu. Wizyta w takiej placówce handlowej coraz częściej ma charakter łączony – np. zakupy wraz z obiadem, spotkaniem towarzyskim lub seansem filmowym. Tego typu synergia jest jedną z największych przewag galerii nad e-commerce. W opinii ekspertki, dane te sugerują, że funkcje gastronomiczne i rozrywkowe pozostają kluczowe dla nowoczesnych galerii handlowych. Takie placówki ewoluują w kierunku miejsc łączących handel, usługi, rozrywkę i funkcje społeczne.
– Rozrywka nie jest punktem wyjścia, tylko uzupełnieniem. To stoi w pewnej kontrze do popularnej narracji, że galerie handlowe pełnią dziś głównie funkcję spędzania czasu wolnego. W danych widać raczej odwrotny mechanizm. Najpierw potrzeba zakupowa lub cenowa, a dopiero potem ewentualnie przedłużenie wizyty o elementy rekreacyjne. Galerie pełnią więc dziś rolę miejsca wielofunkcyjnego, ale niekoniecznie stricte rozrywkowego. To zmienia interpretację modelu takich placówek z centrum rozrywki na centrum codziennych, łączonych aktywności konsumencko-społecznych – twierdzą autorzy badania.
Galerie nie są miejscem pracy
Na końcu zestawienia znalazły się takie powody wizyt jak praca lub nauka w kawiarni (3,3 proc.), praca zarobkowa (3,9 proc.) oraz odpoczynek w klimatyzowanym lub ogrzewanym miejscu (6,2 proc.). Wyniki pokazują, że mimo rozszerzania funkcji galerii, konsumenci nadal postrzegają je przede wszystkim jako przestrzeń zakupową.
Jak podkreśla Mateusz Chołuj, choć rośnie popularność pracy zdalnej i mobilnej, to galerie handlowe nie są naturalnym środowiskiem do długotrwałego wykonywania obowiązków zawodowych. Ograniczeniami są hałas, rotacja ludzi i brak dedykowanej infrastruktury. Ekspert z Proxi.cloud zaznacza, że tego typu zachowania są bardziej domeną wybranych kawiarni w centrach miast.
– Niskie wskazania dla pracy, nauki czy odpoczynku wynikają z tego, że galerie są przede wszystkim postrzegane jako przestrzeń konsumpcyjna, a nie funkcjonalna w sensie życiowym. Psychologicznie te aktywności są mniej spójne z obrazem ww. placówki handlowej, dlatego rzadziej przychodzą respondentom do głowy jako główny powód wizyty. To nie jest duże zaskoczenie, a raczej potwierdzenie, że mimo ewolucji funkcji galerii, ich rdzeń wciąż jest zakupowy – mówi ekspertka z SWPS.
Dodatkowo 5,3 proc. badanych deklaruje, że w ogóle nie odwiedza galerii handlowych. Zdaniem ekspertów to stosunkowo niewielki odsetek, który pokazuje, że centra handlowe nadal pozostają ważnym elementem codziennych aktywności zakupowych Polaków.
– Osoby, które nie odwiedzają takich placówek handlowych, to relatywnie niewielka, ale znacząca grupa. Może obejmować konsumentów preferujących zakupy online i unikających tłumów. Dla galerii to sygnał, że choć nadal są one ważnym elementem krajobrazu konsumpcyjnego, to muszą konkurować nie tylko między sobą, ale też z alternatywami – przede wszystkim cyfrowymi – podsumowuje dr Magdalena Kolańska-Stronka.
Źródło: MondayNews Polska
Fot: Pixabay