Z rynku FMCG

Świąteczny stół pełen tradycji, a rolnicy bez uznania

Wtorek, 31 marca 2026
Choć wielkanocne stoły uginają się od tradycyjnych wyrobów mięsnych, ich producenci nie czują się doceniani. Zdecydowana większość hodowców trzody chlewnej wskazuje na brak uznania zarówno ze strony społeczeństwa, jak i polityków.
Z ankiety Gobarto Hodowca, realizatora programu Gobarto 500, przeprowadzonej na początku 2026 r. wśród 250 producentów trzody chlewnej wynika, że istnieje wyraźny sygnał rosnącego rozdźwięku między znaczeniem sektora dla bezpieczeństwa żywnościowego a jego postrzeganiem przez społeczeństwo.

Zdecydowana większość producentów trzody chlewnej ma świadomość znaczenia swojej pracy.

Aż 76,3% rolników uważa, że ich działalność zapewnia bezpieczeństwo żywnościowe Polski. To pokazuje, że sektor pozostaje jednym z kluczowych filarów krajowego rolnictwa i stabilności dostaw żywności – szczególnie w okresach wzmożonego popytu, takich jak Wielkanoc. Mimo strategicznej roli sektora producenci trzody chlewnej wyraźnie zauważają brak uznania dla swojej pracy. 86,2% rolników czuje się niedocenianych przez społeczeństwo. Jeszcze bardziej krytyczna jest ocena relacji rolników z politykami: aż 96,6% rolników uważa, że ich praca nie jest przez nich doceniana. To jeden z najmocniejszych sygnałów płynących z branży, wskazujący na rosnący dystans między producentami a otoczeniem instytucjonalnym.

1a.jpg

Pomimo trudnej sytuacji rynkowej wielu rolników nadal czerpie satysfakcję z wykonywanej pracy: 64% deklaruje, że praca daje im satysfakcję (23,8% – zdecydowanie, 40,2% – częściowo). Jednocześnie niemal 32,9% producentów wskazuje na brak satysfakcji, co świadczy o rosnących napięciach w sektorze.

– Zbliżające się święta Wielkanocne uwidaczniają pewien paradoks: z jednej strony wysoka konsumpcja krajowych wyrobów mięsnych i przywiązanie do tradycji, z drugiej – malejące poczucie docenienia pracy przez producentów tego, co za kilka dni trafi do koszyka ze święconką i na świąteczny stół – zauważa Piotr Karnas, dyrektor ds. rozwoju trzody chlewnej w Gobarto Hodowca. – To właśnie rolnicy odpowiadają za to, by na polskich stołach nie zabrakło żywności, jednak coraz częściej sygnalizują, że bez zmiany postrzegania ich pracy, utrzymanie produkcji może być zagrożone – dodaje.

2a.jpg


Alarmujący trend: myśli o rezygnacji z produkcji

Dane pochodzące z ankiety Gobarto Hodowca wyraźnie pokazują, że rolnicy czują się nie tylko niedoceniani, ale również niezrozumiani przez społeczeństwo.

Aż 83,1% producentów trzody chlewnej ocenia, że społeczeństwo słabo lub w ogóle nie rozumie wyzwań ich pracy (45,2% – „słabo”, 37,9% – „w ogóle”). Jednocześnie jedynie 3,4% badanych uważa, że poziom tego zrozumienia jest dobry lub bardzo dobry, co ilustruje skalę rozdźwięku między rzeczywistością gospodarstw a społecznym postrzeganiem sektora.

Niewielka grupa respondentów (13,4%) wskazuje na umiarkowane zrozumienie, jednak nie zmienia to ogólnego obrazu – dominującym odczuciem wśród rolników jest brak świadomości społecznej dotyczącej specyfiki ich pracy.

3a.jpg

Brak zrozumienia ma również bardzo konkretne konsekwencje społeczne i gospodarcze. Coraz częściej przekłada się on na lokalne protesty przeciwko inwestycjom rolniczym, sprzeciw wobec budowy lub rozbudowy chlewni czy negatywne nastawienie wobec produkcji zwierzęcej jako takiej. W wielu przypadkach decyzje podejmowane na poziomie lokalnym czy administracyjnym są pod silną presją opinii społecznej, która nie zawsze uwzględnia realia produkcji i jej znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego. To dodatkowo pogłębia poczucie braku wsparcia i przekłada się na decyzje o ograniczaniu lub wygaszaniu produkcji. Najbardziej niepokojącym sygnałem jest skala rozważanej rezygnacji z działalności: 66,7% rolników w ostatnich 12 miesiącach zastanawiało się nad zamknięciem produkcji trzody chlewnej.

– W efekcie tej sytuacji rolnicy funkcjonują w rzeczywistości, w której ich praca jest niezbędna i powszechnie konsumowana, ale jednocześnie niedostatecznie rozumiana i doceniana. To napięcie staje się jednym z kluczowych wyzwań dla przyszłości produkcji zwierzęcej w Polsce. Chętnie sięgamy po mięso i wędliny od polskich producentów, szczególnie w okresie świąt, ale nie do końca doceniamy pracę tych, dzięki którym jest ono dostępne na naszych stołach – zauważa Piotr Karnas.

Ekspert wyjaśnia, że przełamanie tego paradoksu wymaga nie tylko działań systemowych, ale także większej edukacji konsumentów, budowania świadomości oraz realnego dialogu między producentami, społeczeństwem i decydentami. Bez tego trudno będzie zatrzymać negatywne trendy. Ograniczanie produkcji krajowej oznacza bowiem nie tylko problem dla samych gospodarstw, ale także ryzyko dla stabilności rynku żywnościowego w Polsce – zwłaszcza w kontekście rosnącej zależności od importu i niepewnej sytuacji geopolitycznej na świecie. Dlatego potrzebne jest spojrzenie na rolnictwo nie tylko przez pryzmat produktu końcowego, ale przede wszystkim ludzi, którzy stoją za jego wytworzeniem.

4a.jpg




Źródło: Gobarto 
Fot: Adobe Stock




tagi: Wielkanoc , rynek spożywczy , sprzedaż , handel , konsument , FMCG , hurt , detal , produkty spożywcze , nowości , przemysł spożywczy , sieci handlowe , sklepy spożywcze ,