W Państwa materiałach promocyjnych oraz na etykietach miodów pitnych coraz częściej spotykamy się z określeniem „niesycone”. Co to oznacza dla konsumenta?
„Niesycone” oznacza, że nasze miody pitne nie są poddawane obróbce termicznej, co pozwala uzyskać doskonały smak i aromat miodów niespotykany w żadnych innych trunkach tego typu. Technologia produkcji jest dużo bardziej skomplikowana niż w przypadku miodów pitnych syconych. Brzeczkę miodów niesyconych otrzymuje się poprzez rozpuszczenie miodu w lekko podgrzanej wodzie (do 40 ˚C), dzięki czemu trunek zachowuje maksymalnie wszystkie właściwości miodu pszczelego. Metoda ta wymaga zastosowania dobrej jakości miodu pszczelego oraz ścisłego przestrzegania reżimu technologicznego i sanitarno-higienicznego.
Jeżeli technologia ta jest tak skomplikowana to dlaczego podjęliście się Państwo produkcji miodów niesyconych?
Od początku naszej działalności tworzymy produkty, które mają być możliwie najlepsze w swojej kategorii. Nie chcieliśmy produkować kolejnych miodów pitnych syconych, których jest cała masa na półkach sklepowych. Zależało nam na produkcie, który spełni oczekiwania najbardziej wymagających konsumentów. Tak wytworzone miody pitne smakują i pachną wybornie oraz zachowują wartości odżywcze miodu pszczelego, który jest dla nas surowcem doskonałym. Dlaczego więc mielibyśmy zniszczyć coś tak wyjątkowego, na co tyle miesięcy ciężko pracuje każda z pszczół. Zdecydowanie bardziej zależało nam na wykorzystaniu w pełni potencjału, który drzemie w miodzie. Dodatkowo ogromnym walorem niesycenia jest zatrzymanie także smaków i aromatów soków owocowych użytych jako dodatek do miodów pitnych. To właśnie one częstokroć podkreślają i nadają charakteru wielu miodom pitnym. Wśród nich najpopularniejsze są soki malinowe, porzeczkowe czy śliwkowe.
Skąd tyle pomysłów na wykorzystanie miodu pszczelego?
Właściciel firmy – Bogdan Piasecki to pasjonat, który miodem zajmuje się od młodych lat. Na temat miodu wie właściwie wszystko i wiedza ta ma praktyczne zastosowanie w każdym produkcie. Każdy z tych pomysłów zrodził się z pasji. To dlatego posiadamy produkty niepowtarzalne o możliwie najwyższej jakości. Już w tej chwili produkujemy miody pitne, miodówki i destylaty z miodu, a przed nami ciągle jeszcze mnóstwo niezrealizowanych ciekawych pomysłów na unikatowe trunki.
tagi: Ewa Gładziuk-Wróblewska , Mazurskie Miody ,
Rada Przedsiębiorców chce wstrzymania systemu kaucyjnegoRada Przedsiębiorców zaapelowała do premiera Donald Tusk o...
Grupa Salling z rekordowymi wynikami po historycznym przejęciuRok 2025 był dla Grupy Salling okresem rekordowych przychodów...
Mniejsze sklepy z wyższą wartością koszyka, ale mniej transakcjiW marcu 2026 r. sprzedaż w sklepach małoformatowych wzrosła...
Badanie Ipsos: Polacy popierają elastyczną pracę platformowąNowe badanie Ipsos pokazuje, że Polacy wyraźnie popierają...
Rolnicy coraz chętniej inwestują w biogazownie rolniczeCoraz więcej rolników dostrzega potencjał biogazowni...
Równość na papierze, nierówność w praktyce? Kobiety wciąż napotykają bariery na rynku pracyChoć kobiety w Polsce i Unii Europejskiej są coraz lepiej...
Polska przestaje być krajem pierwszego wyboru dla pracowników zagranicznychWinne są czasochłonne procedury...
Rynek najmu zwrotnego otwiera się na inwestorówPolska może w 2026 roku wzmocnić swoją pozycję na rynku...