Blisko cztery dekady obecności na rynku, silne relacje z gastronomią i konsekwentne inwestycje w jakość – Fanex to przykład marki, która rozwija się „krok po kroku”, uważnie słuchając swoich klientów. O tym, co stoi za jej sukcesem, jak przygotowuje się do intensywnego sezonu letniego oraz w jaki sposób odpowiada na globalne trendy smakowe i wyzwania eksportowe, opowiada Karol Fiedorczuk, Doradca kulinarny Fanex.
Jesteście marką z niemal 40-letnim stażem. Co stoi za tak wielkim sukcesem?
Nasza historia to konsekwentny rozwój „krok po kroku” i bardzo bliskie relacje z rynkiem – szczególnie z gastronomią, która od początku uczyła nas, że w kuchni liczy się nie tylko smak, ale też powtarzalność i zaufanie. W praktyce oznacza to inwestowanie w jakość i zaplecze produkcyjno-logistyczne oraz rozwijanie kompetencji produktowych, m.in. dzięki własnemu laboratorium i działowi R&D, który pozwala nam dopasowywać portfolio do realnych potrzeb. Drugi filar to elastyczność. Słuchamy naszych klientów – zarówno przedstawicieli hurtu i profesjonalnych kuchni, jak i rynku detalicznego, traktując ich feedback jako realny wkład w rozwój asortymentu. To podejście łączymy z jasnym „przepisem” na kategorię sosów: wyrazisty, powtarzalny w każdej partii profil smakowy, jakość potwierdzona standardami produkcji oraz dopasowanie do potrzeb użytkowników.
Przed nami okres wakacyjny. Jak Fanex przygotowuje się do tego czasu?
Wakacje to dla rynku czas intensywnego sezonu – od grillowania po szybkie, letnie menu w gastronomii. Widzimy, że konsumenci szukają nowych smaków, dlatego rozwijamy ofertę tak, by była wielozadaniowa: do wspomnianego grilla, street foodu, sałatek, aż po kuchnię fusion. Dobrym przykładem jest sos Mango Jalapeño nr 77, który łączy słodycz mango z ostrością popularnych papryczek, jednocześnie odpowiadając na rosnący trend słodko-pikantnych miksów, które sprawdzają się zarówno w daniach z rusztu, jak i w nowoczesnych kompozycjach. Równolegle bazujemy na mocnym trzonie portfolio, czyli ketchupach premium, sosie czosnkowym, majonezach czy klasycznych sosach BBQ. To produkty, które w letnich miesiącach naturalnie zyskują na znaczeniu w różnych kanałach sprzedaży.
Jesteście znani nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Czy planujecie mocniej rozbudować dystrybucję?
Eksport jest jednym z filarów rozwoju Fanex, ale działa tylko wtedy, gdy za produktem stoją jakość, przewidywalność i stabilność dostaw. Nasze produkty są już dostępne m.in. na rynkach europejskich, takich jak Hiszpania, Węgry, Czechy, Rumunia czy Dania, gdzie marka jest rozpoznawalna i cieszy się zaufaniem. Równolegle rozwijamy sprzedaż na innych rynkach. Wysokie wyniki notujemy m.in. w Niemczech i Wielkiej Brytanii, a także w części krajów skandynawskich. Naszym celem na kolejne lata jest wzmacnianie pozycji tam, gdzie już jesteśmy silni oraz rozwijanie dystrybucji w kolejnych krajach europejskich. Coraz odważniej patrzymy też w kierunku Azji i Ameryki Północnej nie tylko w kontekście inspiracji smakami, ale realnego rozwoju sprzedaży.
W jaki sposób śledzicie trendy 2026 i jak wpływa to na asortyment?
Trendy obserwujemy na dwóch płaszczyznach: z jednej strony poprzez codzienny kontakt z rynkiem, profesjonalnymi kuchniami i partnerami B2B, a z drugiej poprzez rozwój kompetencji produktowych w ramach R&D, które pozwalają szybko przekładać rynkowe insighty na realne rozwiązania dla naszych klientów.
W 2026 roku mocno widoczny jest kierunek „kuchni świata” i inspiracji orientalnych, dlatego w portfolio mamy m.in. produkty marki Yamasa, kojarzonej z jakością w segmencie sosów sojowych i przypraw Dalekiego Wschodu, a także rozwijamy kategorię sosów azjatyckich we współpracy z partnerem japońskim. Równolegle rośnie znaczenie kuchni fusion i kontrastów smakowych: słodko pikantnych oraz słodko wytrawnych. Tu naturalnie wpisują się takie propozycje jak Sos Mango Jalapeño czy nawet Sos Żurawinowy (stosowany jako dodatek do potraw mięsnych), które dają kucharzom i konsumentom narzędzia do personalizacji smaku bez komplikowania procesu w kuchni.
Jakie są Wasze plany i strategie rozwojowe na 2026 rok?
W 2026 stawiamy na konsekwentne łączenie tradycji z nowoczesnością oraz na proaktywność. Nie chcemy jedynie nadążać za rynkiem, chcemy go współtworzyć, inwestując w jakość, innowacje i rozwój kompetencji zespołu. Strategicznie oznacza to dalsze umacnianie pozycji w HoReCa, rozwój eksportu oraz rozszerzanie portfolio w oparciu o trendy i realne potrzeby klientów. W praktyce skupiamy się na kategoriach, które dają kuchniom profesjonalnym i domowym największą wartość: wyrazisty smak, stabilną jakość, wygodne formaty oraz coraz większą transparentność składu. Równolegle chcemy nadal rozwijać segment produktów inspirowanych kuchniami świata oraz dodatków, które pozwalają budować nowoczesne doświadczenia smakowe i wizualne.
Dziękuję za rozmowę.
Katarzyna Kwaśna