Detaliści o handlu

Dobry adres to podstawa? Detaliści o znaczeniu lokalizacji

Czwartek, 14 maja 2026 HURT & DETAL Nr 05/243. Maj 2026
W cyklu „Detaliści o handlu” odwiedzamy sklepy spożywcze w całej Polsce i pytamy właścicieli o codzienne realia prowadzenia biznesu. Tym razem sprawdzamy, jak duże znaczenie ma lokalizacja placówki handlowej. Czy o sukcesie nadal decyduje ruchliwa ulica i dobra widoczność, czy ważniejsze są relacje z klientami i oferta?
Przez lata obowiązywała zasada, że najlepszy sklep to ten położony przy ruchliwej ulicy, skrzyżowaniu lub w miejscu o dużym natężeniu ruchu pieszych. Taka lokalizacja zwiększa widoczność placówki, sprzyja spontanicznym zakupom i ułatwia pozyskiwanie nowych klientów. Nadal ma to ogromne znaczenie, szczególnie w dużych miastach, gdzie konkurencja jest silna, a konsumenci często wybierają punkt najbliższy codziennej trasie do domu, pracy czy przystanku. Jednocześnie rynek mocno się zmienił. Dynamiczny rozwój sklepów convenience, dyskontów oraz zakupów planowanych sprawił, że sam adres nie gwarantuje już sukcesu. Coraz większą rolę odgrywa dopasowanie sklepu do najbliższego otoczenia. Innych potrzeb oczekują mieszkańcy osiedla z przewagą seniorów, młode rodziny, a jeszcze innych klienci przechodni w centrum miasta. Liczą się także parking, wygodny dojazd, dostępność komunikacji miejskiej, łatwe wejście do lokalu czy sąsiedztwo innych punktów usługowych.

1a_1.jpg

O opinię zostali zapytani właściciele dwóch warszawskich placówek, działających w odmiennych warunkach rynkowych. Delikatesy Karotka to sklep osiedlowy zlokalizowany na Woli, obsługujący przede wszystkim stałych mieszkańców okolicy, w tym wielu seniorów. Z kolei Sklep Groszek przy ul. Wolskiej funkcjonuje w bardziej ruchliwej części miasta, gdzie na sprzedaż silnie wpływa widoczność lokalu oraz bezpośrednia konkurencja innych sieci handlowych. Ich doświadczenia pokazują, że dobra lokalizacja może oznaczać zupełnie coś innego.

W sklepach osiedlowych kluczowe są relacje i dopasowanie oferty do stałych klientów oraz ich codziennych potrzeb i przyzwyczajeń. W bardziej ruchliwych lokalizacjach liczy się widoczność i wyróżnienie na tle konkurencji oraz skuteczne przyciągnięcie uwagi klientów. 

2a_1.jpg


3a.jpg


„Nasza placówka działa na osiedlu, gdzie mieszka wielu seniorów. Dla takich klientów bliskość sklepu ma ogromne znaczenie, bo wyjazd do galerii handlowej czy dużego marketu bywa po prostu trudny. Często słyszymy, że dobrze, iż jesteśmy pod ręką i można szybko zrobić codzienne zakupy bez planowania większej wyprawy. Nie ukrywam też, że zaglądają do nas młodsze osoby. Jeśli nagle czegoś zabraknie w domu, łatwiej podejść do sklepu osiedlowego niż jechać do galerii czy większego hipermarketu. To szybkie zakupy po konkretną rzecz, którą chce się mieć od ręki. W sklepie osiedlowym liczy się również atmosfera. Klienci znają obsługę, mogą poprosić o pomoc, zamówić konkretny produkt czy kupić niewielką porcję na wagę. Tego typu relacja nadal ma duże znaczenie, szczególnie dla stałych klientów. Jeśli miałabym wskazać najlepsze miejsce na taki sklep, wybrałabym właśnie osiedle. Tu buduje się codzienny kontakt z mieszkańcami i lojalność klientów. Nawet jeśli lokal nie znajduje się przy głównej ulicy, ludzie trafiają do nas z polecenia."

Kinga Dobrosz
Właścicielka
Delikatesy Karotka
ul. Danuty Siedzikówny "Inki" 7
Warszawa


 


„Lokalizacja ma bardzo duże znaczenie, powiedziałbym nawet, że największe. Sklep prowadzę od 2010 roku w narożnym lokalu przy skrzyżowaniu ulic. Takie miejsca są zwykle najlepsze, bo są najbardziej widoczne i naturalnie przyciągają ruch klientów. Jeden z doświadczonych właścicieli cukierni powiedział mi kiedyś, że nawet skromny lokal w świetnym miejscu może dobrze zarabiać, natomiast piękny i nowoczesny sklep w słabej lokalizacji może sobie nie poradzić. W tym samym pasażu działa Żabka i inny sklep sieciowy. Jeśli konkurent ma lepiej ustawione wejście albo korzystniejszy przepływ pieszych, od razu widać wpływ na sprzedaż. Dlatego trzeba szukać przewag także w ofercie. U nas są stoiska z winem, mięsem i możliwość krojenia serów czy wędlin na miejscu. Wielu klientów docenia to, że można kupić dokładnie taką ilość produktu, jakiej potrzebują, nawet bardzo niewielką porcję. Dlatego gdybym dziś miał wybierać, prawdopodobnie postawiłbym nawet na słabszy lokal, ale w lepszym miejscu. Standard sklepu można poprawić, natomiast dobrego adresu nie da się zastąpić."

Mariusz Wijatkowski
Właściciel
Sklep Groszek
ul. Wolska 111
Warszawa





tagi: rynek spożywczy , sprzedaż , handel , konsument , FMCG , hurt , detal , produkty spożywcze , nowości , przemysł spożywczy , sieci handlowe , sklepy spożywcze ,