Franczyza

Przed franczyzą stoją nowe wyzwania

Piątek, 13 lutego 2026 HURT & DETAL Nr 02/240. Luty 2026
Rynek franczyzy ogólnospożywczej w Polsce staje się coraz trudniejszy. Czy uda się zahamować negatywne trendy?

O tym, że rynek tradycyjnych sklepów ogólnospożywczych w Polsce kurczy się z roku na rok, wiadomo nie od dziś. Liczba sklepów maleje rokrocznie o kilka procent, co jest efektem zarówno rosnącej konkurencji ze strony tzw. nowoczesnych kanałów dystrybucji, głównie dyskontów, z którymi sklepy tradycyjne nie są w stanie konkurować, jak i efektem zmian pokoleniowych w handlu.

Zmiany są nieuchronne

Detaliści, którzy przed 30 laty uruchamiali swój biznes, nie mają następców, ponieważ młodzi nie garną się do przejęcia sklepów po rodzicach, w efekcie czego wiele placówek handlowych w ostatnich latach zostało zamkniętych. Remedium na te problemy miały być – i były – sieci franczyzowe. Bez nich spadek liczby sklepów spożywczych byłby o wiele bardziej znaczący, niż rzeczywiście miał miejsce w ostatnich latach. Efektem stała się więc eksplozja rynku franczyzowego w obrębie placówek o charakterze ogólnospożywczym. Jeszcze pod koniec ubiegłej dekady wzrost liczby sklepów zrzeszonych w sieciach franczyzowych sięgał nawet kilku tysięcy rocznie. Jednak już w pierwszych latach obecnej dekady było widać, że proces ten uległ zahamowaniu.

Liderzy się trzymają

Pod koniec ubiegłego roku w ramach systemów franczyzowych funkcjonowało na polskim rynku handlu ogólnospożywczego ponad 52 tysiące placówek handlowych. Oznacza to wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim o ponad 2 tysiące – podanie dokładnej liczby jest niemożliwe o tyle, że w kraju znaleźć można kilkadziesiąt, a może i kilkaset niewielkich sieci lokalnych, liczących od kilku do kilkudziesięciu sklepów każda, których nie da się ująć w statystyczne ramy. Podane powyżej liczby dotyczą więc przede wszystkim około 30 najliczniejszych sieci na rynku, zrzeszających co najmniej 100 placówek detalicznych każda z nich.

Na pierwszym miejscu umocniła się sieć Żabka, która miniony rok zamknęła liczbą 12 339 sklepów, z których 173 uruchomione zostały w Rumunii – w rozwoju tego właśnie rynku spółka Żabka Polska pokłada wielkie nadzieje. Należy mieć jednak świadomość, że na tle pozostałych sieci franczyzowych Żabka ma szczególny charakter, gdyż jej uczestnikami nie są wcześniej funkcjonujące sklepy spożywcze. Żabki są własnością franczyzodawcy, powstały w nowych lokalizacjach, zaś przedmiotem franczyzy jest, ogólni rzecz biorąc, szeroko pojmowany know-how prowadzenia sklepu. W efekcie ilościowy wzrost sieci Żabka nie ma wpływu na ilość funkcjonujących sklepów detalicznych uratowanych dzięki franczyzie przed upadłością.

Kolejnym franczyzodawcą, dzięki któremu tak wyraźne wzrosła liczba placówek franczyzowych w ubiegłym roku, jest szeroko pojmowana Grupa Kapitałowa Specjał. Przyłączyła ona do swoich sieci niespełna 900 nowych placówek handlowych. O wyniku tym zadecydowały przede wszystkim spółki Nasz Sklep i Livio oraz akwizycja na początku minionego roku sieci SPAR. Ale i w ramach Grupy sytuacja poszczególnych sieci jest mocno zróżnicowana. Zarządza ona kilkoma spółkami franczyzowymi posiadającymi łącznie osiem szyldów franczyzowych i nie wszystkie z nich mogą się pochwalić tak spektakularnym wzrostem, jak wymienione powyżej. Liczba sklepów spółki Rabat Detal zmieniła się w roku ubiegłym minimalnie i wynosi obecnie ponad 3 100 placówek handlowych. Właściwie nie zmieniła się w ciągu roku ilość sklepów zrzeszonych w sieci SPAR – trudno się temu jednak dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że ubiegły rok był dla prezesa Specjału – Krzysztofa Tokarza – okresem przygotowań do zapowiadanej na najbliższa lata ekspansji tej sieci i czasem dostosowywania jej do warunków, jakie narzuca format twardej, częstokroć wielkopowierzchniowej franczyzy, jaką jest SPAR.

Zmalała także liczba sklepów pod szyldem Nasz Sklep, co jest jednak efektem przechodzenia detalistów do bardziej utwardzonej franczyzy jaką są Delikatesy Premium, lub Premium Market Plus, których ilość wzrosła o około 50 placówek handlowych. Łącznie, pod koniec ubiegłego roku, Specjał miał w swoim portfolio franczyzowym prawie 14 400 sklepów.

Trzecim franczyzodawcą, który przyłączył do sieci najwięcej placówek handlowych, jest Grupa Chorten. Do sieci przystąpiło prawie 130 nowych sklepów i liczy ona już niespełna 2 950 obiektów. Jeśli jednak porówna się ten wynik ze skalą wzrostu w latach minionych, to mamy do czynienia z wyraźnym zahamowaniem. Warto jednak w tym miejscu przypomnieć, że Grupa Chorten ma także podpisane umowy partnerskie ze sklepami, które nie wchodzą w struktury sieci, a korzystają z szeregu ułatwień, jakie oferuje im białostocki operator. Gdyby uwzględnić także te placówki, to w ramach Grupy współpracuje około 3 250 ogólnospożywczych placówek handlowych. Podobnie zresztą jest w przypadku operatora sieci sklepów spółdzielczych Gama – Partnerskiego Serwisu Detalicznego. Sklepów pod szyldem Gama jest na rynku ponad 570, zaś z PSD współpracuje ponad 1 050 placówek.

Wciąż natomiast duże wyzwania ma przed sobą największy od lat franczyzodawca na polskim rynku, jakim jest Grupa Eurocash – z ponad piętnastoma tysiącami sklepów, mająca w swoim portfolio takie sieci, jak Groszek, abc, Delikatesy Centrum, Euro Sklep, a także Lewiatan. Ta ostatnia odnotowała co prawda niewielki wzrost o 31 placówek, czyli łącznie liczy 3 286 sklepów. Należy jednak pamiętać, że Eurocash ma udziały tylko w 9 z kilkunastu spółek tej sieci oraz w spółce centralnej Lewiatan Holding i nie wiadomo, na czyje konto należy odnotować przyrost ilościowy sieci. Eurocash od kilku lat boryka się różnymi kłopotami, w tym z co roku zapowiadaną ekspansją swoich sieci. Tymczasem wiele z nich, głównie abc, kurczy się, inne zaś odnotowują albo niewielki wzrost, albo stagnację. W ubiegłym roku Grupa podjęła decyzję, aby sklepy zrzeszone w sieciach Groszek, abc i Euro Sklep funkcjonowały pod wspólnym szyldem Moje Sklepy i zapowiedziała, że działalność detaliczna staje się jej priorytetem. Na swój sposób uczyniła więc to, co Grupa Specjał – główny konkurent – realizuje już od kilku lat.

Spadek i stagnacja

Dla większości sieci franczyzowych z czołowej trzydziestki miniony rok okazał się znacznie mniej udany niż poprzednie. Choć niektóre odnotowały niewielki wzrost liczby placówek, był on raczej przejawem stagnacji niż rozwoju. Eden zyskała 8 sklepów (łącznie 1106), Mirabelka – 35 (łącznie 795), a Pokusa – 8 (232).

Większość pozostałych sieci mierzy się ze stagnacją lub spadkiem liczby sklepów. W trudnej sytuacji są sieci dwóch operatorów międzynarodowych: Carrefour i Odido. Carrefour zmniejszył się z 900 do 530 placówek w trzy lata. Odido spadło z ponad 2200 do około 1500, ale Makro zapowiada rozwój dzięki nowemu formatowi Odido Elevate, który liczy już ponad 500 punktów.

Wiele sieci może stopniowo wycofywać się z rynku. Top Market spadł z niemal 900 do 393 sklepów, a Bonus i Kropka – do 110 każda. Na tym tle wyróżnia się Marketvita, założona przez osoby związane z dawnym Bać-Polem. Leszek Bać, choć formalnie nie jest zaangażowany, pełni rolę doradczą, wykorzystując swoje bogate doświadczenie.

Co dalej?

Bez względu jednak na to, które z sieci franczyzowych odnotowują spadek albo wzrost, nie ulega wątpliwości, że dynamika ogólnospożywczego rynku franczyzowego w roku ubiegłym wyraźnie malała. Pojawia się więc naturalne pytanie, czy w roku bieżącym i latach następnych uda się te tendencje zahamować? Nie ulega wątpliwości, że wielu franczyzodawców poszukuje nowych konceptów, które zapewniłyby zmianę tych negatywnych tendencji. Tak robi wspomniane Odido, a także Grupa Eurocash z marką parasolową Moje Sklepy czy Grupa Specjał, stawiając na utwardzanie franczyzy przy utrzymaniu przyjaznego charakteru systemu i gwarantując detalistom określone przychody.

Działania podobnego typu podejmują także sieci spoza pierwszej trzydziestki, wykazujące jednak od lat chęć rozwinięcia swojej oferty franczyzowej. Należy do nich np. sieć Stokrotka dysponująca tysiącem sklepów, w tym około 80 franczyzowych, planująca przyspieszenie rozwoju franczyzy pod tym szyldem. „W ostatnich latach skupiliśmy się na wzmacnianiu modelu biznesowego, doskonaleniu współpracy z franczyzobiorcami oraz standardów operacyjnych, co zapewniło nam solidne fundamenty pod dalszą ekspansję sieci. Oferta franczyzowa Stokrotki to kompleksowa pomoc dla partnerów: wsparcie finansowe na start, centra dystrybucyjne z dostawą do sklepów nawet 6 razy w tygodniu, szeroka oferta marek własnych, silne zaplecze marketingowe i operacyjne, profesjonalne szkolenia dla franczyzobiorców oraz stała opieka dedykowanego doradcy zarówno przy otwarciu, jak i w trakcie prowadzenia sklepu. Całość uzupełnia rozpoznawalna i zaufana marka Stokrotka. Od sklepów zainteresowanych przystąpieniem do sieci oczekujemy spełnienia podstawowych standardów lokalowych i technicznych, przy czym w wielu przypadkach możliwe jest wykorzystanie istniejącego wyposażenia, jeśli jest ono w dobrym stanie. Obecnie uruchamiamy nowy pakiet franczyzowy, który obniża bariery wejścia i otwiera nowe możliwości dołączenia do Stokrotki, a w kolejnych latach planujemy dalszy rozwój sieci” – opowiada Daria Raganowicz, Menadżer ds. PR i komunikacji zewnętrznej Stokrotki.

Witold Nartowski
Dziennikarz



Fot: Adobe Stock





tagi: franczyza , sieci handlowe , rynek spożywczy , sprzedaż , handel , konsument , FMCG , hurt , detal , produkty spożywcze , nowości , przemysł spożywczy , sieci handlowe , sklepy spożywcze ,