Wiadomości

Ceny codziennych zakupów rosną coraz wolniej

Środa, 12 sierpnia 2026
Wzrost cen codziennych zakupów wyraźnie wyhamował. W lipcu br. ceny 17 najczęściej kupowanych kategorii produktów były średnio o 1,9% wyższe niż rok wcześniej, wobec 2,7% w czerwcu i 3,4% w maju. Żywność podrożała rdr. o 1,2%, co również oznacza dalsze spowolnienie dynamiki wzrostów.
Jak wynika z najnowszego raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH”, autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito, w lipcu br. codzienne zakupy zdrożały o 1,9% rdr. Analiza objęła 17 kategorii najczęściej kupowanych przez Polaków produktów, w tym m.in. żywność, napoje i pozostały asortyment. Zestawiono ze sobą w sumie 103 tys. cen zarówno regularnych, jak i promocyjnych. Dla porównania w czerwcu ogólny wzrost rok do roku wyniósł 2,7%, a w maju – 3,4%. 

– Poziom wskaźnika inflacji sklepowej w lipcu 2026 roku osiągnął najprawdopodobniej swoje historyczne minimum. Jednak obawiam się, że nie powinniśmy się do niego przyzwyczajać. Ogólna inflacja GUS-owska jest nieco wyższa, co w dłuższym okresie jest ewenementem, bo z reguły koszty codziennych zakupów rosły szybciej niż ogólne ceny. Do tego dane NBP wskazują na wyraźny wzrost zasobów pieniądza w gospodarce. To z pewnością nie pozostanie bez wpływu na podwyżki cen w perspektywie kilkumiesięcznej przyszłości – mówi dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito.

Ceny samej żywności wzrosły rok do roku w lipcu średnio o 1,2%, w czerwcu – o 1,9%, a w maju – o 2,4%. – Osłabienie dynamiki wzrostu cen żywności możemy uznać za sezonowe. Okres wiosenno-letni charakteryzował się większą podażą świeżych warzyw i owoców, co przełożyło się zdecydowanie na niższe ceny i wyższą konkurencyjność między sklepami różnych formatów – stwierdza dr Justyna Rybacka z Uniwersytetu WSB Merito.

W lipcu żywność podrożała średnio o 1,2% rdr. Natomiast ceny wszystkich analizowanych kategorii wzrosły o 1,9% rdr. Różnica między tymi wskaźnikami utrzymuje się więc kolejny miesiąc. Jak komentuje dr Marek Szymański, wzrost cen żywności niższy od ogólnego wskaźnika w sklepach detalicznych to efekt dwóch powiązanych ze sobą czynników. 

– Po pierwsze, od jesieni 2025 roku ceny producenckie art. spożywczych spadają. Daje to sieciom handlowym przestrzeń do utrzymywania relatywnie niskich cen. Po drugie, sklepy chętnie z tego korzystają, gdyż żywność to podstawowa kategoria produktów i jej niskie ceny najlepiej przyciągają klientów – dodaje ekspert z Uniwersytetu WSB Merito. 

Z kolei analitycy z UCE Research podkreślają, że lipcowe dane pokazują dalsze wyhamowanie wzrostu cen, mimo utrzymujących się napięć geopolitycznych oraz zmian na rynkach paliw, energii i surowców. – Wydaje się, że z napięciami na rynkach surowców energetycznych Polska poradziła sobie dość dobrze, choć koszty projektu CPN nie były niskie – prawie 5 mld złotych. Mimo to wyniki raportu są w pewnym stopniu zaskakujące – przyznaje dr Marek Szymański.

Dynamika wzrostu cen w relacji rocznej w badanym koszyku sklepów detalicznych spadła z 2,7% w czerwcu do 1,9% w lipcu. Tymczasem szybki szacunek GUS pokazuje wzrost inflacji konsumenckiej z 2,5% do 3,0% rdr. Jednocześnie – według raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito – żywność podrożała o 1,2% rdr. Natomiast GUS wskazał na spadek cen żywności i napojów bezalkoholowych o 0,4% rdr. 

– Lipcowy wzrost inflacji był napędzany głównie przez towary i usługi spoza badanego przez UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito koszyka zakupów detalicznych. Do tej sytuacji przyczyniły się wyższe ceny paliw po wygaśnięciu programu CPN i wzroście cen ropy naftowej na światowych rynkach. Wskaźnik CPI poszedł do góry, bo wynikało to z aspektu regulacyjno-podatkowego cen paliw – podsumowuje dr Justyna Rybacka.




Źródłlo: UCE GROUP LTD. 
Fot: Adobe Stock





tagi: rynek spożywczy , sprzedaż , handel , konsument , FMCG , hurt , detal , produkty spożywcze , nowości , przemysł spożywczy , sieci handlowe , sklepy spożywcze ,