Kategorie produktów

Ryba w świątecznym wydaniu

Środa, 27 listopada 2019 HURT & DETAL Nr 11/165. Listopad 2019
Wbrew ogólnie przyjętej opinii polska wieczerza wigilijna jest… jedną ze zdrowszych i mniej kalorycznych w Europie. Najpewniej dzieje się tak ponieważ w zgodzie ze staropolskim obyczajem na naszych stołach królują ryby. Karpie, śledzie ale również łososie, szczupaki i inne… W galarecie, w zupie, a może wędzone?
Święta Bożego Narodzenia to niepowtarzalna okazja do spotkania z rodziną przy suto zastawionym stole. Należy jednak pamiętać, że mimo wszystko wigilijna wieczerza jest wciąż posiłkiem postnym – wedle obyczaju w ten dzień nie spożywa się mięsa. Dlatego warto uświadomić sobie zawczasu, jak wielką rolę w okresie przedświątecznym odgrywają ryby. Skoro muszą pojawić się na świątecznym stole, to nie powinno ich również zabraknąć w polskich sklepach.

Ryba dla zdrowia

Ze względu na szereg właściwości odżywczych ryby powinny trafiać na nasz talerz 2-3 razy w tygodniu. Zaleca się ich spożywanie ze względu na to, że zawierają cenne dla naszego zdrowia, nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Są niezmiernie ważne w profilaktyce chorób serca.

Ryby zawierają również witaminy i dostarczają organizmowi niezbędnych minerałów. Należy również pamiętać o tym, że stanowią istotne źródło łatwo przyswajalnego białka.

Jednak kupienie świeżej ryby jest raczej problematyczne dla większości konsumentów, zazwyczaj oznacza to wycieczkę do specjalistycznego sklepu. Z tego powodu wiele osób decyduje się na rybne przetwory czy mrożonki. Warto podkreślić, że mrożone ryby nie są pozbawione odżywczych właściwości. Bywa tak, że zamrożone jeszcze na morzu są w pewnym sensie „świeższe” niż te spotykane w sklepach.

Sekret tkwi jednak w rozmrażaniu – należy pamiętać, że jeśli chcemy aby ryba zachowała swoje zdrowotne właściwości należy ją rozmrażać powoli, najlepiej w lodówce. Produkty poddane termicznemu szokowi utracą część właściwości.

Karp a tradycja

Wielu ludzi żyje w przekonaniu, że spożywanie karpia w Wigilię to wieloletnia, staropolska tradycja. Owszem, karp występuje już jako składnik wielu potraw w XVII-wiecznej, sarmackiej książce kucharskiej. Należy jednak podkreślić, że karp nie wyróżnia się na tle innych świątecznych ryb spożywanych ówcześnie – m. in. węgorza, jesiotra, szczupaka, dorsza.

Co sprawiło, że wśród tak wielu gatunków karp stał się tak popularny? To wszystko za sprawą Hilarego Minca, powojennego ministra przemysłu i handlu, który w roku 1946 spopularyzował tę rybę hasłem „Karp na każdym wigilijnym stole”.

Zwyczaj kupowania żywego karpia, który następnie jest zabijany w domu, również jest konsekwencją przyzwyczajenia do „tamtych czasów”. Karpie były rozdawane w miejscach pracy jako rodzaj przedświątecznej premii, jednak zdaje się, że współcześnie nie ma potrzeby kupowania żywych ryb. Dodatkowo debata publiczna na temat humanitaryzmu tego zwyczaju sprawiła, że przepisy regulujące sprzedaż znacząco zaostrzono. Z tego powodu coraz więcej detalistów, ale również dużych dyskontów, rezygnuje z ich sprzedaży w takiej formie.

Niezliczone przepisy na śledzia

O tym, dla ilu ludzi śledź jest ważnym elementem Wigilii może świadczyć mnogość sposobów, na jakie można go przyrządzić. Poza najczęściej wybieranym śledziem w oleju czy też w śmietanie. W formie sałatki lub rolmopsów; jako przystawka, a może zakąska?

Trudno zdecydować się na jedną możliwość i wydaje się, że również Polacy nie ograniczają się do jednego śledziowego dania.

„W okresie przedświątecznym największym powodzeniem cieszy się śledź. Na naszych terenach każdy wybiera solony filet, który następnie przyrządza w domu według własnego przepisu. Nasi klienci raczej nie korzystają z gotowych dań, szczególnie w okolicy świąt gdzie gotowanie to element tradycji” – dodaje Grzegorz Głowacki, właściciel sklepu w Wyszogrodzie. Oczekiwania klientów mogą się różnić w zależności od tego jaki prowadzą tryb życia, gdzie żyją oraz jak spędzają święta. Warto wziąć pod uwagę wszystkie te czynniki planując układ sklepowych półek wtedy, gdy śledzie rotują wyjątkowo dobrze.

Inne tradycyjne ryby

Ryba na świątecznych stołach to nie tylko karp i śledź. Przez wiele lat Polacy smakowali się w szczupakach, które najczęściej przyrządza się w piecu lub piekarniku. Inną często wybieraną rybą był sandacz, przygotowywany „po żydowsku”, „po francusku”, „po Radziwiłłowsku”… Poza tym równie popularne były liny i węgorze. Tuńczyk to kolejna ryba, o której nie należy zapominać w okresie świątecznym. Najczęściej pojawia się jako główny składnik świątecznych sałatek. Natomiast smażony morszczuk, tak częsty na staropolskim stole, jest smaczną alternatywą dla tych, którzy nie lubią karpia.

Warto pamiętać, że produkty z kategorii ryb rotują szczególnie dobrze w określonych porach roku. „Różnego rodzaju przetwory rybne są nieodłącznym elementem Wigilii, dlatego drugi szczyt ich sprzedaży przypada na grudzień. Grudzień to także miesiąc, w którym wyraźnie rośnie sprzedaż ryb mrożonych” – dodaje Elżbieta Szarejko z CMR.

„Rotacja tej kategorii produktów w okresie okołoświątecznym notuje około ośmiokrotny, lub nawet dziesięciokrotny wzrost, w porównaniu do pozostałych pór roku. Jedzenie ryb wpisane jest w naszą tradycję, widać to szczególnie gdy zaczyna się okres postu w Kościele katolickim. Wtedy popyt na rybę jest znacznie większy” – dodaje Grzegorz Głowacki, właściciel sklepu w Wyszogrodzie.

Ryba w sklepie

„Najczęściej w sklepach małoformatowych można znaleźć konserwy oraz przetwory rybne, trudniej dostępne są natomiast pasty rybne oraz mrożone dania rybne – można je kupić średnio w co trzeciej placówce tego formatu” komentuje ekspertka CMR, Elżbieta Szarejko.

„W ofercie mamy kilka gatunków ryb. Sprzedajemy makrelę wędzoną, zawijańce z łososi i ryby mrożone – dorsz albo mirunę. Najczęściej klienci wybierają rybę na kilogramy, jeśli jednak zdarza się wybrać rybę pakowaną, to dobrze rotują produkty firmy Abramczyk” – dodaje Danuta Paczowska, właścicielkę sklepu w Gąbinie.

„W kategorii konserw rybnych w sklepach małoformatowych do 300 mkw. najlepiej radzi sobie firma Graal – w okresie od lipca 2018 r. do czerwca 2019 r. miała ona ponad 23% udziałów w wartości sprzedaży. Na kolejnych pozycjach uplasowały się firmy Thai Union Poland z marką King Oskar oraz Łosoś Ustka. W omawianym okresie klienci sklepów małoformatowych najwięcej wydawali na Filety z makreli w sosie pomidorowym King Oskar oraz tuńczyka w kawałkach firmy Graal” – dodaje Elżbieta Szarejko z CMR.

W puszce czy w paczce, morskie lub słodkowodne. Ryby na stale wpisały się w bożenarodzeniowe tradycje, Polacy kupują je w wielu formach i znacznych ilościach. Warto o tym pamiętać przygotowując swój sklep i jego asortyment w grudniu, gdy ich sprzedaż osiąga szczyt.

Małgorzata Duży
Redaktor



tagi: święta, ryby, sprzedaż, konsument,