Kategorie produktów

Etykieta pod lupą

Piątek, 21 czerwca 2019 Autor: Monika Kociubińska, HURT & DETAL Nr 06/160. Czerwiec 2019
Czego oczekują od produktów spożywczych konsumenci? Przede wszystkim wysokiej jakości i czystej etykiety. Najczęściej eliminowanymi elementami są konserwanty, barwniki i polepszacze strukturalne. Chcąc zyskać przychylność coraz bardziej wyedukowanych i świadomych konsumentów wielu producentów przeprowadziło „czyszczenie składu” produktów.
Wybory żywieniowe Polaków coraz rzadziej są efektem przypadku, często są przemyślane i podejmowanie w oparciu o konkretne informacje o składzie danego produktu. Konsumenci sprawdzają co znajduje się na opakowaniach, poszukują cennych informacji, m.in. o uzyskanych certyfikatach, składzie produktu. Dużą rolę odgrywają również tabele wartości odżywczych, wskazujące na zawartość, m.in. indeks oraz ładunek glikemiczny, białko, węglowodany czy błonnik. Poszukują produktów, w których zostały wyeliminowane zbędne czy uczulające składniki, np. gluten, laktoza, czy barwniki.

Początki trendu

Trend „czyszczenia etykiet” zyskał na popularności gdy podczas badań żywności na Uniwersytecie w Southampton w Wielkiej Brytanii wykazano negatywny wpływ mieszanki kilku barwników pochodzenia syntetycznego oraz benzoesanu sodu na nadaktywność u dzieci. Negatywne wyniki wpłynęły na aktywność organów UE, która wprowadziła nowy obowiązek dla producentów w zakresie etykietowania. Według nowych wytycznych producenci muszą umieszczać stosowne ostrzeżenia na etykietach wykazujące, iż dany produkt zawiera dane substancje.

Wpływ na „czyszczenie etykiet” miały również późniejsze działania Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (tzw. EFSA) i publikacji związanych z tematem ponieważ zaczęły wzrastać obawy w środowisku konsumentów, co do wpływu dodawanych składników na zdrowie i samopoczucie. Skutkowało to eliminacją szkodliwych barwników z wielu produktów spożywczych. To zdarzenie zapoczątkowało ideę głębszej analizy i systematycznego eliminowania różnych kontrowersyjnych składników z produktów i ich etykiet.

Wzrost świadomości

Z badań przeprowadzonych przez firmę Mintel wynika, że czterech na dziesięciu Polaków regularnie sprawdza skład produktów spożywczych przed dokonaniem zakupu, a około połowa polskich konsumentów deklaruje, że stara się unikać produktów spożywczych i napojów zawierających sztuczne dodatki i konserwanty. Jednocześnie nie wszystko jest jasne, ponieważ 32% ankietowanych przyznaje, że są zdezorientowani przez wiele, często sprzecznych komunikatów odnośnie tego, co jest zdrowe w produktach spożywczych. Tendencja do unikania wysoko przetworzonej żywności nie omija również produktów mięsnych. Zgodnie z badaniami firmy Mintel, 1/3 Polek i Polaków ogranicza spożycie przetworzonego mięsa ze względów zdrowotnych, a około 30% badanych przyznaje, że całkowicie wyeliminowało czerwone mięso ze swojej diety.

„Czysta etykieta”

Czyszczenie etykiet produktów z niekorzystnych składników to odpowiedź producentów na rosnące wymagania konsumentów. Definicja pojęcia „czysta etykieta” nie jest do końca sformalizowana przez co może podlegać różnego typu interpretacjom i oczekiwaniom zarówno od strony konsumenta jak i producentów. Jedni utożsamiają to hasło z produktami naturalnymi, organicznymi czy wolnymi od GMO. Inni klasyfikują takie produkty jako bardziej korzystne dla zdrowia. Mimo tych różnic przyjęło się, że tzw. czysta etykieta dotyczy produktów naturalnych o relatywnie krótkiej liście składnikowej, pozbawionej syntetycznych dodatków do żywności najczęściej oznaczonych literą E oraz o zredukowanej ilości soli, cukru lub tłuszczu.

Wśród najczęściej unikanych składników żywności Polacy wymieniają konserwanty, benzoesan sodu i syntetyczne składniki, słodziki np. aspartam  czy sorbinian potasu. Na kolejnych miejscach znalazły się również: oleje utwardzone, syrop glukozowo-fruktozowy, a także biały cukier, sól czy gluten.

Zmiany u producentów

Wychodząc naprzeciw potrzebom konsumentów w kierunku poszukiwań produktów naturalnych – wielu producentów modyfikuje składy swoich produktów w taki sposób, że usuwa często dozwolone substancje dodatkowe lub zastępuje je innymi składnikami żywności. W rezultacie otrzymuje się etykiety podkreślające „naturalny” skład produktu, bez syntetycznych dodatków. Informacje coraz częściej wzbogacone są o dane dotyczące braku dodawania cukru, soli, laktozy, glutenu czy tłuszczu z podkreśleniem braku kwasów tłuszczowych typu trans. W portfolio producentów pojawiają się linie, które naturalność mają podkreśloną w nazwie, bądź oferują szereg produktów bez glutenu czy bez latozy.

Rozwijający się trend jest wynikiem z jednej strony tendencji zachowań żywieniowych klientów w kierunku włączania do swojego menu naturalnych produktów spożywczych o jak najniższym stopniu przetworzenia – z drugiej strony z obawy producentów, iż oferowane przez nich produkty z długą listą składników mogą się wydać klientom podejrzane, przez co stracą do nich zaufanie i wylecą z koszyka zakupowego. Nie bez znaczenia jest również świadoma eliminacja niektórych składników w diecie.

Na przykład „bez laktozy”

Wpływ trendu jakim jest eliminacja składników – w tym przypadku laktozy – wyraźnie zauważalny jest w badaniach prowadzonych przez CMR. Jak zaznacza Elżbieta Szarejko, wraz ze wzrostem liczby osób, które nie mogą lub nie chcą spożywać produktów zawierających laktozę, zwiększa się dostępność i oferta tego typu wyrobów. Produkty mleczne bez laktozy coraz częściej można znaleźć nawet w pobliskim sklepie – jak wynika z danych CMR, w marcu 2018 r. w co drugim sklepie małoformatowym do 300 mkw. można było kupić co najmniej jeden produkt opatrzony oznaczeniem „bez laktozy” (najczęściej były to mleko, ser i jogurty), podczas gdy dwa lata temu taki asortyment miała w lodówce tylko co czwarta placówka małego formatu.

Produkty bez laktozy mają w ofercie już wszyscy najwięksi producenci nabiału. OSM w Łowiczu oferuje całą linię bez laktozy, w której znaleźć można maślankę, mleko, masło, jogurty czy serki homogenizowane. Mlekovita osobom nietolerującym laktozę oferuje nie tylko specjalne mleko, ale też sery, jogurty masło i śmietany. Szeroki asortyment mleka, jogurtów i twarogów bez laktozy ma w portfolio również Mlekpol. Firmy Zott i Bakoma wprowadziły na rynek bezlaktozowe jogurty, a Piątnica z myślą o bardziej wymagających przygotowała m.in. bezlaktozowy wariant swojego hitu – Serka Wiejskiego.

„Coraz szerszy wybór tego typu produktów widać również w sklepowych lodówkach – w placówkach, które mają w ofercie nabiał bez laktozy, klienci mogą wybierać średnio spośród 4 wariantów takich wyrobów.” – informuje Elżbieta Szarejko z CMR.

Mimo dynamicznych wzrostów sprzedaży – jak pokazują dane CMR, w 2018 r. wartość sprzedaży produktów bez laktozy w sklepach małoformatowych była dwa razy wyższa niż rok wcześniej – udział tego typu produktów w wartości sprzedaży całej kategorii wyrobów mlecznych jest wciąż niewielki (w 2018 r. było to niespełna 2%). Można się jednak spodziewać, że w kolejnych latach zarówno dostępność, jak i znaczenie tego typu produktów będą coraz wyższe.

Takich przykładów kategorii, które rozwijają się w stronę naturalności jest coraz więcej. Nie tylko nabiał ale również producenci wędlin i mięsa, słodyczy czy nawet alkoholi oferują produkty z „krótszym” składem, by sprostać oczekiwaniom wymagających i świadomych konsumentów.

Monika Kociubińska
Redaktor





tagi: etykiety, produkty, prawo, konsument,