Kategorie produktów

Chyba czas pomyśleć o grillu? Za chwilę majówka...

Piątek, 26 kwietnia 2019 Autor: Monika Kociubińska, HURT & DETAL Nr 04/158. Kwiecień 2019
Pierwsze ciepłe wiosenne dni to zwiastun zbliżającej się majówki i... sezonu grillowego! Karkówka, kiełbasa, kaszanka – to obowiązkowe pozycje na liście zakupów w tym czasie. Alternatywą są warzywa, które chętnie wybierają nie tylko wegetarianie. Do tego dodatki w postaci sosów sałatkowych, ketchupu, musztardy oraz przypraw. Całość dopełni schłodzone piwo bądź nieco mocniejsze trunki.
Grillowanie jako forma spędzania czasu w Polsce jest bardzo popularne. Wystarczą pierwsze ciepłe dni w roku, by w sklepach pojawili się klienci poszukujący produktów i akcesoriów do grilla. W końcu czy to na działce, w plenerze czy w ogórku – to doskonała okazja do spotkań ze znajomymi i przyjaciółmi.

Zaczęło się od… mamuta

Początki grillowania potraw miały swoje miejsce już w starożytności. Odkąd ludzie pierwotni nauczyli się ujarzmiać płomienie, stopniowo poznawali ich właściwości. Najpierw zauważono, że dają ciepło i odstraszają dzikie zwierzęta. Dopiero później odkryto, że jedzenie przyrządzane na żywym ogniu jest smaczniejsze, niż surowe. Pierwszą pieczoną potrawą był najprawdopodobniej kawałek mięsa, który przypadkowo wpadł do ognia. Naukowcy z Uniwersytetu w Hajfie odkryli, że już 250 000 lat temu na Bliskim Wschodzie, ludzie potrafili termicznie obrabiać żywność. Funkcję pierwszych grilli pełniły kły mamuta wbite po obu stronach paleniska lub rozżarzone kamienie, między którymi umieszczano mięso. Tak grillowało się na terenach dzisiejszej Francji i Ukrainy. Dopiero po roku 1945 Amerykanie zaczęli grillować w takiej formie, jaką znamy do dziś. Pierwsze urządzenie do przyrządzania mięs i warzyw wynalazł spawacz George Stephen. Jego grill miał osłonięty blaszaną kopułką ruszt oraz trzy nogi. Stopniowo palenisko zaczęło pełnić także funkcje socjalizujące. Przy ogniu zbierała się cała rodzina, przyjaciele i sąsiedzi. Nie inaczej jest dziś. Spotkania przy grillu są jednymi z najczęstszych spotkań towarzyskich w sezonie wiosenno-letnim.

Sezon grillowy w sklepach małoformatowych

Analiza danych paragonowych ze sklepów małoformatowych do 300 mkw. potwierdza znaną wszystkim prawdę – sezon grillowy zaczyna się w długi weekend majowy. To właśnie na kilka dni przed tym wyczekiwanym przez większość Polaków weekendem, rośnie liczba transakcji z typowo grillowymi produktami, takimi jak przyprawy, tacki, węgiel oraz kiełbasy w większych opakowaniach. Sezon na spotkania na świeżym powietrzu przy kiełbasce i piwie kończy się zwykle na początku września.

Przede wszystkim piwo

Gdy za oknem świeci słońce a temperatura jest wysoka najlepiej sprzedaje się piwo. Agencja badawcza Nielsen przygotowała zestawienie alkoholi najczęściej spożywanych przez Polaków. Piwo pozostaje liderem i jest jedną z największych spożywczych kategorii FMCG w Polsce. W ubiegłym roku na tę kategorię wydaliśmy 16,7 mld złotych.

„Pomiędzy 2018 a 2017 r. wartościowa sprzedaż piwa wzrosła o 7,1%, co dla browarów z pewnością było pozytywnym zaskoczeniem. Na tak wysoki wzrost wpływał przede wszystkim znakomity sezon, wysoka temperatura utrzymywała się praktycznie od kwietnia do października, a dodatkowo w czerwcu odbyły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, które zawsze dodatkowo napędzają sprzedaż. Z drugiej strony ponadprzeciętnie szybko wzrastała sprzedaż piwnych specjalności – od porterów po weizeny a także piw bezalkoholowych. Te ostatnie, z 80% wzrostem sprzedaży, okazały się prawdziwym hitem roku 2018 na całym rynku napojów – nie tylko tych alkoholowych” – komentuje Adam Dużyński, konsultant w Nielsenie.

Jak przyznaje Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, od kilku lat na rynku piwa obserwuje się premiumizację, która wynika z zainteresowania Polaków jakością, ze wzrostu sprzedaży droższych piw markowych i z rozwoju specjalności. „Pod względem wartości, w 2018 roku piwowarzy zanotowali wzrosty na poziomie 15,7% we wszystkich segmentach premium. Kategoria piw najdroższych urosła aż o blisko 40%. Towarzyszy temu coraz większa popularność piwnych specjalności, które wartościowo urosły o 22,5%. Jednocześnie następuje stopniowe kurczenie się segmentu piw ekonomicznych – w ubiegłym roku rynek ten zmniejszył się o 4,5%” – dodaje Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Mięso i kiełbasy

Grillowe menu często ulega zmianie, bywa rozszerzane o nowe smaki, zazwyczaj przyprawy, dodatki i sosy. Jednak w centrum uwagi zawsze pozostaje mięso, zazwyczaj w postaci różnorodnych kiełbasek, szaszłyków i ulubionych porcji drobiu.

Na rusztach wciąż króluje kiełbasa. Ten fakt potwierdzają badania TNS Polska – taki wybór dotyczy aż 30% respondentów. Na kolejnym miejscu znalazła się marynowana karkówka – tę odpowiedź wskazało 24%, a następnie kaszanka 13%. Mniejszą popularnością cieszą się skrzydełka z kurczaka – 10% wskazań, steki – 9%, ryba 5% oraz warzywa 3%.

Polacy podczas majówki chętnie spożywają potrawy, które można w łatwy sposób przyrządzić na grillu. „Majówka to bez wątpienia czas wzrostu sprzedaży paczkowanych kiełbas tradycyjnych. Sprzedaż tego segmentu zaczyna rosnąć już w kwietniu, notując największe sprzedaże w okresie maj-sierpień. Na te cztery miesiące przypada ponad 40% rocznej sprzedaży” – komentuje Monika Dyrda, Client Director z Nielsen Polska.

Instytut CMR monitoruje kategorię wyrobów mięsnych paczkowanych w sklepach małego formatu. Jak wynika z danych – kiełbasy paczkowane to jedna z mniejszych kategorii produktowych w sklepach małoformatowych do 300 mkw., ponieważ wymaga miejsca do właściwej ekspozycji i przechowywania. Ich dostępność, a co za tym idzie sprzedaż rośnie wyraźnie w cieplejszych miesiącach, czyli w czasie sezonu na grilla. W maju 2018 r. tego typu wyroby można było kupić w prawie 30% sklepów małoformatowych, podczas gdy jeszcze w lutym miało je w ofercie około 15% takich placówek.

„Sezon grillowy, który tradycyjnie zaczyna się w długi, majowy weekend to czas kiedy w sklepach małoformatowych wyraźnie przybywa paragonów, na których pojawiają się różnego rodzaju kiełbasy. W 2018 r. w pierwszym tygodniu maja liczba transakcji zakupu kiełbas wzrosła w porównaniu z poprzednim tygodniem aż o 50%, przy czym największy wzrost odnotowały kiełbasy śląskie. Większe zainteresowanie tego typu asortymentem trwa zwykle przez cały sezon grillowy, czyli do końca wakacji” – zaznacza Ewa Pikuła. Jak wynika z danych CMR, w maju 2018 r. prawie 40% opakowań kiełbas zakupionych w sklepach małoformatowych miało gramaturę co najmniej 500 g, podczas gdy np. w styczniu większe gramatury stanowiły niespełna 12% wszystkich opakowań kiełbas.

Instytut podaje również najchętniej wybierane marki, i tak w całym 2018 r. najwięcej kiełbas paczkowanych w sklepach małoformatowych do 300 mkw. sprzedawała firma Animex z markami Krakus i Morliny (23% udziałów w wartości sprzedaży), za nią plasowała się firma Sokołów (21% udziałów). W maju 2018 r. do koszyków klientów w sklepach małoformatowych często trafiały m.in. Kiełbasa Śląska Morliny w opakowaniu 550 g, Kiełbaski Bałkańskie Wieprzowe 500 g z oferty firmy Sokołów, a także Kiełbasa Śląska Henryk Kania 500 g.

Mocniejsze trunki

Polakom przy biesiadowaniu często towarzyszą również mocniejsze trunki. Rynek wódki, w którym zawierają się też likiery na bazie wódki według zestawienia alkoholi przygotowanego przez Nielsena, jest trzecią największą kategorią FMCG w Polsce, na którą w 2018 wydaliśmy ponad 11 mld zł. Rynek czystej wódki od jakiegoś czasu nie wykazuje większych wzrostów sprzedaży, choć i w nim wyraźny jest odwrót od produktów economy na rzecz wódek premium. „Jednak prawdziwym przebojem sprzedaży są tzw. „smakowe małpki” – produkty smakowe w pojemnościach 200 ml i mniejszych, w 2018 zwiększyły swoją sprzedaż o prawie 10% powiększając swój udział w kategorii do ponad 17%. Jeśli chodzi o smaki to od lat najpopularniejszymi smakami są wiśnia i cytryna, natomiast w szybkim tempie rośnie sprzedaż napojów o smaku pigwy czy maliny” – przyznaje Adam Dużyński z Nielsena.

Biorąc pod uwagę kategorię whisky to szturmem zdobyła ona serca Polaków. Jeszcze 20 lat temu uznawana za produkt luksusowy, dziś jest trzecią największą kategorią alkoholową pod względem sprzedaży w Polsce. Według Nielsena – Polacy na whisky wydali w ubiegłym roku ponad 2,3 mld zł. W samym 2018 sprzedaż bursztynowego trunku wzrosła aż o 11%. Aktualnie opcji na rynku jest wiele – od whisky leżakowanych 12 czy 18 lat, przez odmiany smakowe, te produkowane z żyta aż po marki wywodzące się z krajów azjatyckich.

Na kolejnym miejscu w zestawieniu Nielsena znajduje się wino stołowe, które jest aktualnie czwartą największą kategorią alkoholową w Polsce – w ubiegłym roku została zrzucona z piedestału przez whisky. Jak podaje Nielsen wzrost tej kategorii, w 2018 wyniósł 7,1%. Wino to kategoria, w której najbardziej widać trend tzw. premiumizacji – o ile segmenty economy i mainstream praktycznie stoją w miejscu, to segmenty premium rosną w tempie powyżej 20%.

Dodatkowo wino musujące rozwija się w bardzo wysokim tempie (9%). Dzieje się tak głównie za sprawą tak modnych ostatnio Prosecco i Cavy, które są prawdziwym hitem w kategorii – sprzedaż tych odmian wzrosła w 2018 odpowiednio o 46% i 22%.

Na rynku brandy, choć od lat stabilnym (sprzedaż w 2018 spadła o 0,8%), zaczynają być widoczne trendy z pozostałych kategorii alkoholowych. Sprzedaż koniaku (który stanowi ok 14% wartości kategorii) jest w zasadzie płaska. Spada za to sprzedaż brandy z segmentów economy i mainstream, łącznie o 3,4%, szybko za to rośnie sprzedaż produktów premium – aż o 12,3%.

Kategorię wermutów, Nielsen podzielił na dwie części – klasyczne wermuty, oraz bittery i aperitiwy. Te ostatnie produkty wg. Nielsena notują wysokie poziomy wzrostu, po części ze względu na przychodzącą z krajów Europy Zachodniej modę na drinki typu Spritz. Z kolei sprzedaż samych wermutów spada niemal dwucyfrowo.

„Rum to obok ginu i whisky najszybciej rosnąca kategoria alkoholi mocnych. W jego przypadku ciekawym trendem jest fakt, że o ile w okresie okołoświątecznym wzrasta sprzedaż wszystkich rodzajów alkoholu z cukru trzcinowego – złotej, przyprawowej, ciemnej i jasnej. Jednak ten ostatni segment notuje przy tym dodatkowy szczyt sprzedażowy w lecie, jako że jest składnikiem wielu coraz popularniejszych orzeźwiających drinków, takich jak mojito” – zaznacza Adam Dużyński z Nielsena.

Jak grill, to przyprawy

Dziś nie wyobrażamy sobie grilla bez przypraw, sosów i marynat – to klucz do sukcesu, jeżeli chodzi o smak i aromat mięs. Oprócz mięs popularne staje się grillowanie warzyw, a nawet owoców, które najlepiej smakują kiedy są dobrze przyrządzone.

„Kiełbaski bardzo lubimy konsumować wraz z sałatką, dlatego nie dziwi fakt, że w maju następuje również wzrost sprzedaży sosów sałatkowych w torebkach. Dodatkowo przepadamy wprost za dressingami. Silne wzrosty sprzedaży wartościowej dressingów notowane są na początku sezonu grillowego. Kategoria sprzedaje się głównie w sklepach wielkoformatowych. Ponadto w okresie sezonowego wzrostu sprzedaży (kwiecień-czerwiec) obserwujemy wzrost znaczenia dyskontów w tej kategorii” – wyjaśnia Agnieszka Panufnik z Nielsen.

Wszyscy więksi producenci przypraw oferują specjalne mieszanki, które mają podkreślić smak grillowanych potraw. Są to produkty typowo sezonowe, które pojawiają się w asortymencie sklepów małoformatowych w okresie wiosenno-letnim, a potem prawie zupełnie znikają z półek. „Najczęściej w sklepach małoformatowych można znaleźć mieszanki: Grill Klasyczny marki Prymat (w lipcu 2018 r. miał ją w ofercie co czwarty sklep sprzedający przyprawy), Grill Klasyczny Kamis, a także Przyprawa do Karkówki Appetita. Średnie ceny przypraw do grilla są zbliżone do cen innych mieszanek przyprawowych – w przypadku produktów marek Prymat i Kamis jest to odpowiednio około 1,4 zł i 2 zł” – informuje Ewa Pikuła z CMR.

Keczupy i musztardy

Agencja badawcza TNS w badaniach konsumenckich zapytała respondentów o najchętniej wybierane dodatki do potraw z grilla. Nic w tym dziwnego, że większość osób na pierwszym miejscu stawiała równorzędnie ketchup oraz musztardę – oba produkty wybiera ponad 50% ankietowanych.

Ketchup i musztarda bez wątpienia jest nieodłącznym elementem biesiad przy grillu. „Produkty te można kupić w prawie 90% wszystkich sklepów małoformatowych do 300 mkw. Typowy sklep osiedlowy ma w ofercie około 4-5 rodzajów ketchupów i 3-4 warianty musztard. Zakup ketchupu lub musztardy w tego typu placówkach najczęściej dotyczy tylko jednego opakowania” – informuje Ewa Pikuła z CMR.

Według danych CMR, najszerszą dystrybucję mają ketchupy marek Pudliszki (Heinz), które w lutym 2019 r. można było kupić w 60% sklepów sprzedających tę kategorię. Ketchupy Tortex z oferty firmy Unilever były dostępne w 42% takich placówek, a produkty firmy Maspex – Kotlin i Włocławek odpowiednio w 37% i 22% sklepów.

„Liderem tego segmentu jest marka Pudliszki (prawie 27% udziałów w wartości sprzedaży w okresie marzec 2018 r. – luty 2019 r.), za nią ex aequo plasują się produkty Tortex i Kotlin (po 18%), a następnie Włocławek. Klienci sklepów małoformatowych najczęściej sięgają po Ketchup łagodny Pudliszki w opakowaniu 480 g (można go znaleźć na 12% paragonów z ketchupem), Ketchup łagodny Tortex (470 g) oraz Ketchup pikantny Pudliszki (480 g). Największym uznaniem wśród klientów cieszą się produkty w plastikowych opakowaniach – w top 15 pod względem liczby transakcji 13 ketchupów sprzedawane jest w opakowaniach PET” – mówi ekspert CMR.

Jak wynika z danych instytutu średnia cena ketchupów dostępnych w sklepach małoformatowych wynosi około 4,30 zł. Za produkty marki Pudliszki trzeba jednak zapłacić nieco więcej (prawie 5,50 zł za opakowanie), a za wyroby marki Tortex – nieco mniej (około 3,70 zł).

Z kolei na półkach z musztardami w sklepach małoformatowych najczęściej można znaleźć produkty marek Roleski (w lutym 2019 r. były one obecne w połowie sklepów sprzedającym musztardy) i Kamis (dostępne w co czwartym sklepie).

„Klienci tego typu placówek najwięcej wydają na musztardy Roleski – w okresie od marca 2018 r. do lutego 2019 r. marka ta miała ponad 30% udziałów w wartości sprzedaży. Na kolejnych miejscach znalazły się marki Kamis (blisko 23%), Pegaz, Prymat i Develey. Najczęściej do koszyków klientów trafiały Musztardy Roleski – Sarepska i Delikatesowa w słoikach 175 g (po około 9% udziałów w liczbie transakcji). W zestawieniu najlepiej rotujących produktów znalazły się również Musztarda Sarepska Kamis (185 g) oraz Musztarda Stołowa Pegaz (200 g). Największym uznaniem wśród klientów cieszą się musztardy w słoiku – w top 15 pod względem liczby transakcji wszystkie produkty posiadały szklane opakowania” – mówi Ewa Pikuła z CMR.

Według danych CMR średnia cena musztardy w sklepie małoformatowym to 2,45 zł. Opakowanie musztardy Roleski kosztuje średnio około 2,50 zł, za produkty marki Kamis trzeba zapłacić około 2,90 zł, natomiast za musztardy Pegaz 2,25 zł.

Przygotowania do sezonu w sklepie

„Zakupy na grilla u nas w sklepie zaczynają się pod koniec kwietnia, wtedy to klienci szykują się na weekend majowy, który oficjalnie rozpoczyna sezon grillowy w Polsce. W tym czasie sprzedajemy bardzo dużo produktów na grilla – przede wszystkim mięsa, np. kiełbasy, kaszanki, skrzydełka, a także pieczywo, przyprawy, napoje i alkohole. Producenci co roku się prześcigają w ofercie, np. gotowych produktów mięsnych czy nawet przypraw. Podstawą jest odpowiednie dobranie asortymentu na ten czas, by klienci mogli kupić to czego oczekują. Dodatkowo jeśli pogoda dopisze wysoką sprzedaż mamy gwarantowaną” – ocenia właściciel sklepu w Sochaczewie.

Jak dodaje właściciel sklepu, obecnie piwosze mają olbrzymi wybór, zarówno spośród wariantów bez alkoholu, piw smakowych czy pozycji tradycyjnych i rzemieślniczych. „Zarówno panie jak i panowie znajdą dla siebie odpowiedni trunek” – podkreśla pan Janusz.

Klienci organizujący grilla w plenerze obowiązkowo sięgają po akcesoria do grilla, takie jak węgiel czy brykiet, podpałki wszelkiego rodzaju, tacki na grilla, plastikowe talerzyki, sztućce oraz kubeczki. „Również grille jednorazowe w moim sklepie cieszą się wysoką sprzedażą w sezonie. Są bardzo praktyczne, klienci korzystając z takiego rozwiązania nie muszą brać ze sobą całego sprzętu. Są one bardzo popularne również wśród wędkarzy” – przyznaje właściciel sklepu.

Sezon letni to także czas kiedy w sklepie pana Janusza zwiększa się sprzedaż warzyw. Często są one dodatkiem do potraw z grilla w postaci przystawek czy sałatek. Pomidory, ogórki, sałata, rzodkiewka lądują w koszykach klientów obok produktów mięsnych.

„Dodatkowym wsparciem sprzedaży jest dla nas gazetka sieci, do której należymy. W sezonie grillowym zawsze znajdują się w niej produkty na grilla” – dodaje właściciel sklepu w Sochaczewie.

Ekspozycja grillowa

Jak się okazuje dużą pomocą przy odpowiedniej sezonowej ekspozycji są przedstawiciele handlowi. „Jeżeli chodzi o przyprawy to przedstawiciele domagają się, by ich produkty topowe na grilla zamieszczać w jak najlepszym miejscu w sklepie. W związku z tym pojawiają się wystawki. Najbardziej widoczne w tym okresie są właśnie linie przypraw poszczególnych producentów przeznaczone na grilla. Przyprawy mają stałe miejsce w sklepie przez cały rok na półkach sklepowych, natomiast w sezonie grillowym odpowiednie pozycje przeznaczone na ten sezon lądują w najbardziej strategicznych miejscach, np. na poziomie wzroku klienta, czy przy komplementarnych produktach grillowych. Pojawiają się niekiedy dodatkowe małe ekspozytory z linią przypraw do grilla. Miejscem, gdzie przyprawy mają swoją dodatkową ekspozycję jest lada z mięsem. Tutaj zazwyczaj pojawia się ok. 5 pozycji grillowych w sezonie. Klient wybierając mięso często korzysta z przypraw, które są zamieszczone nad ladą. Klient przede wszystkim kupuje oczami i trzeba to wykorzystać” – opowiada Janusz Bąbała.

Letnie trunki

Obserwując sprzedaż w swoim sklepie pan Janusz zauważa, że konsumenci odchodzą od mocnych alkoholi. „W kategorii piw, widoczny jest trend, że konsumenci sięgają po piwa smakowe, z mniejszą zawartością alkoholu, czy piwa z mniej znanych lokalnych browarów. Patrząc na roczną sprzedaż alkoholi, mogę stwierdzić, że piwo bierze górę nad alkoholami mocniejszymi powyżej 18%” – dodaje Pan Janusz.

Pewne zmiany właściciel sklepu zauważa także w konsumpcji win. „Sprzedają się wyszukane pozycje, a koszyk klienta jest bardziej różnorodny. Znajdują się w nim już nie tylko podstawowe znane warianty. Świadomość konsumencka jest zdecydowanie wyższa i to widać u nas w sklepie. Wydaje mi się, że coraz częściej ten czas przy rozpalaniu grilla chcemy spędzać nie tylko na spożywaniu alkoholu wysokoprocentowego ale przebywać w towarzystwie, rozmawiać i spędzać wspólnie miło czas” – mówi Janusz Bąbała.

Patrząc na sprzedaż w sochaczewskim sklepie dominują marki takie jak: Tyskie, Żywiec, Żubr, Okocim, Harnaś. „Kiedyś królował jedynie Kasztelan, który jest uznawany za piwo regionalne. W tej chwili wybory są różnorodne, żadna marka nie wyróżnia się wśród pozostałych. Oprócz Kampanii Piwowarskiej, Carlsberga i Grupy Żywiec mamy też piwa Ciechan. Wybór piw mamy bardzo duży, a latem wszystkie 3 lodówki zawsze są wypełnione po brzegi” – wyjaśnia właściciel sklepu.

Najczęstsze wybory

„Klientów mamy stałych w związku z tym przez lata dopracowaliśmy odpowiedni asortyment jakiego oczekują klienci” – podkreśla właściciel sklepu w Sochaczewie. Kaszanka i kiełbasa to produkty z lady mięsnej, które najczęściej lądują w koszykach klientów sklepu „U Janusza”. „Jeżeli chodzi o kaszankę to mamy producenta z Żabiej Woli, z kiełbas grillowych króluje w zasadzie Olewnik, Kiełbasa Śląska i Stara Wędzarnia. Mięsa typowo grillowe mamy głównie od JBB oraz Olewnik. Z przypraw w sprzedaży dominuje Kamis. Chociaż część klientów sięga również po Appetitę. Być może ma znaczenie to, że przyprawy pod marką Appetita są tańsze, a być może bardziej odpowiada klientom smak właśnie tych przypraw. Jedni są przyzwyczajeni do marki inni wybierają warianty najbardziej odpowiadające smakiem” – zaznacza właściciel sklepu.

Najczęściej w koszykach klientów sklepu „U Janusza” z przypraw na grilla lądują: przyprawa do karkówki, przyprawa do skrzydełek z grilla, do kurczaka z grilla oraz do żeberek.

„W ofercie sklepu posiadamy marynaty Roleski, są to różne warianty do mięs. Jednak więcej sprzedajemy przypraw i klienci sami tworzą marynaty. Są łatwiejsze w użyciu i można przygotować odpowiednią porcję.

W kategorii ketchupów prym w naszym sklepie wiodą Białuty. Na drugim miejscu są Pudliszki a następnie Hellmann’s. W kategorii musztard króluje Roleski. Na drugim miejscu jest Kamis, a podium zamyka Roleski. Oprócz tego w sezonie zwiększamy ofertę sosów grillowych. Produkty marek: Develey oraz Winiary to podstawa na półce” – zaznacza pan Janusz.

W drodze nad jezioro

Sklep w Piasecznie znajduje się w niedalekiej odległości od jeziora, gdzie wiele osób w ciepłe dni wybiera się ze znajomymi czy rodziną, by spędzić czas na świeżym powietrzu. „Wielu klientów wstępuje do nas idąc na grilla. W związku z tym oczekują, że kupią u nas wszystkie potrzebne rzeczy. Podstawą jest kiełbasa, musztarda i ketchup, pieczywo, węgiel oraz jednorazowe grille, tacki, talerzyki i kubeczki plastikowe” – wymienia Wojciech Bolek, właściciel sklepu w Piasecznie.

Klienci tego sklepu poszukują zwłaszcza wygodnych produktów. Jeśli kiełbasa to w małych kawałkach przeznaczona na grilla, tutaj wybór najczęściej pada na kiełbasę Śląską. Jeśli przyprawy to najczęściej w płynie. Ketczup czy musztardę klienci najczęściej wybierają w wygodnym do użycia plastikowym opakowaniu. Przyprawy sypkie są wybierane rzadziej. „Oczywiście co roku wprowadzamy warianty przeznaczone do grillowanych potraw. Producenci oferują całe linie takich produktów i one muszą się znaleźć na półkach sklepowych” – zaznacza właściciel sklepu.

W koszykach klientów oprócz zakupów na ruszt swoje stałe miejsce zajmują napoje i alkohole. „Najczęściej w takim przypadku klienci sięgają po piwo. Wybory są bardzo różnorodne, dlatego w ofercie posiadamy wszelkie pozycje, zarówno tradycyjne, smakowe jak i bezalkoholowe. Z mocniejszych trunków dużą popularnością cieszą się wódki smakowe w małych pojemnościach. Liderem jest marka Absolwent” – opowiada pan Wojciech.

Niektórzy sądzą, że grill, to narzędzie, które może stać się także sprzymierzeńcem w budowaniu zdrowej i wartościowej diety. Zaletą dań przygotowanych na grillu jest to, że mięso przygotowywane jest bez udziału dodatkowych tłuszczów, a najważniejsze, że podczas obróbki termicznej wytapiamy z kiełbas i mięs nawet do 20% więcej tłuszczu niż przy użyciu patelni. Nic więc w tym dziwnego, że grillowanie uznawane jest jako narodowy sport Polaków skoro ma tyle zalet.

Monika Kociubińska
Redaktor





tagi: grill, produkty, sprzedaż, konsument,