Auto w handlu

Elektromobilność w segmencie samochodów dostawczych

Piątek, 29 marca 2019 HURT & DETAL Nr 03/157. Marzec 2019
Przestrzenne wnętrze, duża ładowność, a to wszystko połączone z w 100% elektrycznym silnikiem. Czy może być lepiej? Na rynku samochodów dostawczych coraz bardziej dostrzegalne są samochody elektryczne. Z roku na rok klienci zaczynają spoglądać na nie bardziej przychylnym okiem, a to wszystko za sprawą tego, że producenci stale udoskonalają swoje modele. Segment elektrycznych samochodów dostawczych jest prężnie rozwijającą się, lecz stosunkowo młodą branżą. Jednak, czy w przyszłości silniki te mogą zdominować rynek?
Wskazuje na to wiele znaków, pod koniec ubiegłego roku, wizjoner – Elon Musk nieoficjalnie zapowiedział, że Tesla mogłaby współpracować z Daimlerem nad udoskonalaniem elektrycznego Mercedesa eSprintera. Ponadto, producenci elektrycznych samochodów dostawczych stale pracują nad zwiększaniem zasięgów swoich maszyn. Obecnie pojazdy te mogą przejechać  do 200 km na jednym ładowaniu – dla wielu detalistów może to być wystarczający dystans do pokonania w trakcie transportu towarów. Producenci oferują również wiele trybów ładowania, dzięki którym pojazd możemy podładować już nawet w niecałą godzinę. Warto podkreślić, że koszty ładowania w warunkach domowych są niższe od benzyny, ropy lub nawet gazu LPG. Elektryczne samochody dostawcze mogą pochwalić się również wysoką technologią wyposażenia. Producenci zapewniają, że ich pojazdy mogą spełniać rolę mobilnego biura, a ich duża ładowność i zabezpieczenia przewożonych towarów ułatwią codzienną pracę.

Ekologia i brak ograniczeń

Oczywiście mówiąc o samochodach elektrycznych trzeba zwrócić uwagę na aspekt ekologiczny, który te pojazdy spełniają. W dobie problemów z czystością powietrza, z którymi spotyka się każdy z nas, zdecydowanie mniejsze wytwarzanie emisji spalin jest bardzo istotnym walorem „elektryków”. Wiele miast wprowadza zakazy wjazdu do centrum z powodu dużego zanieczyszczenia – auta elektryczne są zwalniane z tego ograniczenia. Ponadto z uwagi na mniej złożoną konstrukcję samochody te są mniej narażone na awarie. Wynika to z faktu, że nie ma w nich konieczności wymiany filtrów czy oleju. Generuje to nie tylko spore oszczędności, ale również ułatwia codzienne korzystanie z pojazdu.

Nowość od Volkswagena

W 2019 roku na rynku ma pojawić się elektryczny Volkswagen Multivan T6.1. Producent zapowiada, że w najwyższej wersji auto będzie mogło pochwalić się naprawdę wysokim zasięgiem, który w zależności od akumulatora może wynosić nawet 400 km NEDC na jednym ładowaniu. Premiera zaplanowana jest na jesień tego roku. Elektrycznymi samochodami dostawczymi od Volkswagen zainteresowała się Poczta Polska, która w lutym tego roku rozpoczęła 3-miesięczne testy VW e-Craftera. Model ten wyposażony jest w silnik elektryczny o mocy 136 KM i zasięg wynoszący 173 km. Jak zapowiadają producenci, e-Crafter to dopiero początek ofensywy w dziedzinie bezemisyjnych samochodów użytkowych, a Volkswagen będzie uzupełniał ofertę o kolejne modele elektryczne.

Rynek elektromobilny stale się rozrasta i zyskuje nowych klientów. Co roku pojawiają się kolejne premiery udoskonalanych pojazdów. Potwierdzają to chociażby Nissan e-NV200, Mercedes e-Vito, Renault Kangoo ZE czy polski Ursus Elvi. Już w naszym najbliższym wydaniu ukaże się test jednego z tych modeli.

Michał Pańczyk


tagi: elektromobilność, samochody dostawcze, motoryzacja,