Wywiady

Wywiad z Peterem Knauerem, Hochland Polska

Wtorek, 13 czerwca 2017 Autor: Monika Kociubińska, HURT & DETAL Nr 06/136. Czerwiec 2017
O koncepcji produkcji mleka bez GMO, świadomości konsumentów oraz dbałości o jakość produktów opowiada Peter Knauer, Dyrektor Generalny Hochland Polska.
W polskiej branży mleczarskiej obserwuje się coraz częściej zjawisko „przejścia” na produkcję mleka przy użyciu pasz nie zawierających GMO. Jakie stanowisko w tej kwestii zajmuje Hochland Polska?

Od 1 kwietnia tego roku kupujemy mleko tylko od gospodarstw, gdzie krowy są karmione wyłącznie paszami wolnymi od GMO. Jest to wynik wielomiesięcznej partnerskiej współpracy z naszymi rolnikami. Hochland ma ponad 650 dostawców mleka – więc było to rzeczywiście ambitne przedsięwzięcie. Ale my na tym nie poprzestaniemy. Będziemy, jako firma, przechodzić odpowiednią niezależną certyfikację – i oczywiście związane z tym regularne audyty, aby uzyskać status producenta nieużywającego technik genetycznych.

Jak powstała koncepcja produkcji mleka bez GMO? Czy tego oczekują konsumenci?

Na przestrzeni lat, nie tylko ostatnich, widoczne są zmieniające się przepisy prawne, standardy jakościowe, wymagania klientów, ale także oczekiwania i preferencje konsumentów. Temat „czystych” od modyfikacji genetycznej wyrobów jest dyskutowany na różnych płaszczyznach – żywienia, etyki, polityki i legislacji. My, jako producenci powinniśmy reagować na te trendy, a życie uczy, że przeciwstawianie się im nie jest celowe. Musimy cały czas intensywnie pracować, śledzić nowości i trendy w każdej wspomnianej dziedzinie. Konsument chce otrzymywać zdrowszy, świeższy i bardziej naturalny produkt. Konsument jest również coraz bardziej wykształcony, uważniej patrzy na składniki produktu, na jego walory funkcjonalne. Chętnie też próbuje innowacyjnych produktów, ale jest w nim też sporo lojalności i przyzwyczajeń do tego, co zna.

Jaka jest świadomość konsumentów na temat produktów wolnych od GMO?

Dzisiaj jedynie niewielka część konsumentów traktuje produkty wolne od GMO jako benefit, za który warto zapłacić więcej. W obszarze tego tematu przed całą branżą jest duże wyzwanie, aby naświetlić konsumentowi temat genetycznej modyfikacji w procesie produkcji żywności, w sposób klarowny i jasny.

Czy koncept jest odpowiednio dopracowany z punktu widzenia prawnego? Jak znajomość standardów przez producentów wpływa na świadomość konsumentów?

Trwają prace legislacyjne i pojawił się pierwszy projekt „Ustawy o oznakowaniu produktów wytworzonych bez wykorzystania organizmów genetycznie zmodyfikowanych…”, ale w międzyczasie pojawiają się na rynku najrozmaitsze oznakowania i deklaracje. Patrzę na to z niepokojem, ponieważ wprowadzany w ten sposób chaos deprecjonuje cały temat.

Jakie działania należy podjąć, by koncepcja produkcji mleka przy użyciu pasz nie zawierających GMO dostarczała wystarczających informacji zarówno producentom jak i konsumentom?

Potrzebny jest wspólny i transparentny standard i system kontroli oraz ich komunikacja. Uważam, że ta kwestia jest priorytetowym zadaniem dla organizacji branżowych, w wyniku którego finalnie powinien powstać jeden wspólny standard i jeden sposób oznakowania.

Jakie działania podejmuje Hochland Polska w celu utrzymania wysokiej jakości produktów?

Dbałość o jakość naszych produktów zaczyna się od surowców i opakowań jakie stosujemy, poprzez proces produkcji, magazynowania, transportu, aż do dostarczenia produktu do rąk konsumenta. Podstawa to tzw. Dobre Praktyki Produkcyjne (GMP), czyli zbiór podstawowych zasad nastawionych na higienę produkcji i zapobieganie wytwarzaniu produktów niespełniających wymagań jakościowych, ale także zmienności cech produktów. Kolejny element to system HACCP (Hazard Analysis and Critical Control Point – System Analizy Zagrożeń i Krytycznych Punktów Kontroli), mający na celu zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego żywności poprzez panowanie nad zagrożeniami z punktu widzenia jej jakości zdrowotnej, na wszystkich etapach produkcji i dystrybucji żywności. To, co jest najważniejsze to wkład wszystkich naszych pracowników w budowanie jakości naszych produktów, od momentu koncepcji produktu aż do jej realizacji. Wszyscy mamy swój udział w jakości naszych produktów dostępnych na półce sklepowej. Zapewnienie ich jakości i bezpieczeństwa jest w naszych rękach. Nasze zakłady produkcyjne od kilku lat posiadają wdrożone systemy jakości potwierdzone certyfikatami. Każdy posiada certyfikat IFS (International Food Standard), dodatkowo zakład w Kaźmierzu może pochwalić się certyfikatem BRC (British Retail Consortium), zakład w Węgrowie pomyślnie przeszedł audyt na zgodność z wymaganiami systemu jakości McDonald SQMS (Supplier Quality Management System). Coraz większe wymagania po stronie konsumentów, rosnące niebezpieczeństwo roszczeń dotyczących odszkodowań oraz globalizacja handlu zadecydowały o konieczności stworzenia jednolitych  standardów zapewnienia jakości. Firmy z korzeniami niemieckimi, francuskimi i włoskimi m.in. Metro Group, Edeka, Lidl, Kaufland, Auchan, Carrefour, Leclerc, stworzyły standard IFS. BRC natomiast to międzynarodowy standard bezpieczeństwa żywności, wymagany przez większość sieci pochodzenia brytyjskiego. Oba standardy określają szereg wymagań, które powinna spełnić dana firma, aby zapewnić najwyższą jakość i bezpieczeństwo oferowanych produktów. Standard McDonalda to zbiór specyficznych wymagań bardzo szczególnego klienta.

Dziękuję za rozmowę.
Monika Kociubińska



tagi: Hochland Polska, Peter Knauer,