Wywiady

Jakość w Hochland to podstawa!

Poniedziałek, 22 maja 2017 Autor: Monika Kociubińska, HURT & DETAL Nr 05/135. Maj 2017
Kiedyś Gucci powiedział, że jakość pamięta się o wiele dłużej niż cenę. Dokładnie tak jest w przypadku firmy Hochland Polska. Na ten temat rozmawiamy z Jackiem Wyrzykiewiczem, PR & Marketing Services Managerem w Hochland Polska.
Jakie jest znaczenie jakości w Hochland Polska?

Jakość w Hochland to podstawa. Jako wiodący producent serów traktujemy ten aspekt produktów bardzo poważnie. Na bieżąco sprawdzana jest jakość produktów sprawiając tym samym, że przeprowadzane kontrole są coraz bardziej wymagające. Od wielu lat Hochland jest prekursorem w sprawach higieny, zarządzania jakością oraz bezpieczeństwa pracy i produktów. Wszystkie środki i działania, mające duże znaczenie dla jakości serów z oferty Hochland, są dokumentowane w systemie zarządzania jakością jako pisemne zasady i są stale rozwijane i udoskonalane. Zakłady produkcyjne Hochland posiadają certyfikaty zgodnie z International Featured Standards Food (IFS), które wykraczają daleko poza ustawowo zapisane standardy. Największym atutem Hochland jest marka, która swoją pozycję zawdzięcza właśnie wyjątkowej jakości naszych wyrobów, a nowoczesne podejście do niej jest standardem w naszej firmie. Jakość i bezpieczeństwo wyrobu jest u nas głównym zadaniem poprzez silną współpracę z innymi działami.

Jak produkować wyroby najwyższej jakości?

Nie ma jednego dobrego sposobu. Dla nas jakość nie jest kojarzona tylko z produktami i procesami. Myśląc o niej myślimy także o komunikacji, informacji, relacji międzyludzkich – czyli o jakości wszystkich wartości, które są filarem naszej strategii. Jakość tych wartości tworzą nasi pracownicy. Zaangażowanie, wiedza, doświadczenie i umiejętności mogą efektywnie wpływać na pracę, na rozwiązywanie problemów na styku różnych obszarów, po to aby zrealizować wspólne cele określone w strategii firmy. W Hochland Polska dbałość o jakość to także zadanie dla wszystkich naszych dostawców. Od lat Hochland i nasi dostawcy mleka udowadniają, że potrafią pracować i wspólnie osiągać coraz bardziej wymagające cele. To partnerstwo między Hochland i dostawcami znalazło odzwierciedlenie w strategii Hochland i jest ciągle rozwijane. Możemy spokojnie i z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Co zmienia się w zarządzaniu jakością produktów na przestrzeni lat?

Dobra jakość produktów, nie jest czymś danym raz na zawsze. Trzeba o nią cały czas dbać, gdyż bardzo łatwo popełnić błąd czy zaniechanie, które przyniesie negatywne dla nas skutki. Cały czas należy zachować czujność i reagować na oczekiwania konsumentów i klientów, bo to ich satysfakcja jest najważniejsza. Zmieniają się przepisy prawne, standardy jakościowe, wymagania klientów, ale także oczekiwania i preferencje konsumentów. Zmienił się także rynek. Znaczenie zyskały sieci handlowe, które wprowadzają własne standardy i certyfikaty jakościowe. Zaostrza się również konkurencja. Firmy mleczarskie, zarówno polskie, jak i zagraniczne wprowadzają nowe, coraz lepsze produkty. Aby nadążyć za tymi zmianami i sprostać rosnącej konkurencji, musimy cały czas intensywnie pracować, śledzić nowości i trendy w każdej wspominanej dziedzinie. Każda chwila nieuwagi, może się negatywnie odbić na jakości, a tym samym na wizerunku i wynikach naszej firmy.

Czy jakość produktów trzeba ciągle optymalizować?

Oczywiście, koniecznie trzeba to robić. Rutyna jest wrogiem jakości. Należy dostosowywać się na bieżąco do potrzeb konsumentów. Jedyną stałą rzeczą jest zmiana i należy za nią podążać również na rynku. Klienci wymagają właściwej jakości produktów przy odpowiedniej cenie. Sytuacja taka powoduje, że duże znaczenie ma optymalizacja procesów. Technologie, wymagania zmieniają się bardzo szybko, należy dążyć do tego, aby te procesy były opomiarowane, powtarzalne i efektywne. Pracujemy, by zarabiać i jednocześnie, by dostarczać konsumentom przyjemności, którą daje jedzenie pysznych, zdrowych, pięknie wyglądających serów. To jest możliwe!

Dziękuję za rozmowę.
Monika Kociubińska


tagi: Hochland Polska, Jacek Wyrzykiewicz,