Rozmowy niefiltrowane

Zbędne komentarze

Poniedziałek, 13 lutego 2017 HURT & DETAL Nr 02/132. Luty 2017
Któregoś pięknego dnia – kiedy akurat mój nastrój był odrobinę gorszy niż na co dzień – a jestem osobą bardzo pozytywną i pogodną – odwiedził mnie jeden pan w sklepie i poprosił o kilkukilowy worek ziemniaków. Oczywiście nie pomógł mi go przenieść – bo po co się wysilać – od tego jest pracownik w sklepie, tylko obserwował mnie uważnie jak próbuję zarzucić na plecy worek ziemniaków. I wtedy jak na złość worek pękł a ziemniaki rozsypały się po całym sklepie. A mój wspaniały klient na to: „No przynajmniej ma Pani co dziś robić w pracy”. Po tych słowach mój zły nastrój sięgnął zenitu! Później już się z tego śmiałam, jednak tego dnia ta sytuacja mocno mnie zirytowała! Ale cóż, praca handlowca nie jest łatwa, muszę mieć podejście do każdego klienta, nawet tego złośliwego. Ale ja to lubię!
Urszula Zielińska
Sprzedawca w Sklepie Jagusia w Olsztynku



tagi: rozmowy niefiltrowane, sprzedaż, handel,